Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Login/Adres e-mail:
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 297
» Najnowszy użytkownik: 1win_gqpr
» Wątków na forum: 2 041
» Postów na forum: 11 699

Pełne statystyki

Użytkownicy online
Aktualnie jest 73 użytkowników online.
» 0 Użytkownik(ów) | 73 Gość(i)

Ostatnie wątki
Cykl po zawody <3
Forum: DOPING
Ostatni post: sigalkoks
24.03.2024, 13:37
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 229
Picie zbyt dużych ilości ...
Forum: ARTYKUŁY NA TEMAT DOPINGU Z CIEMNA STRONA MOCY
Ostatni post: Dafi88
28.02.2024, 09:49
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 1 968
Coś pod wycinkę?
Forum: DOPING
Ostatni post: Slajters
18.07.2023, 15:54
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 634
Uzupełnienie elektrolitów...
Forum: Suplementacja
Ostatni post: SCREAM
11.07.2023, 13:56
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 489
Cykl enan vs prop
Forum: DOPING
Ostatni post: SCREAM
03.04.2023, 20:54
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 700
Trening- szybkie pytania
Forum: Trening
Ostatni post: Genabol
26.01.2023, 22:42
» Odpowiedzi: 66
» Wyświetleń: 141 950
tabletki na libido dla mo...
Forum: Hyde Park
Ostatni post: SCREAM
26.01.2023, 13:50
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 713

 
  Co się może stać przy podawaniu 100 mg metanabolu dziennie?
Napisane przez: SCREAM - 16.10.2021, 16:25 - Forum: ARTYKUŁY NA TEMAT DOPINGU Z CIEMNA STRONA MOCY - Brak odpowiedzi

Co się może stać przy podawaniu 100 mg metanabolu dziennie?



Na to pytanie odpowiedź znalazła się dość szybko, w badaniu opublikowanym w sierpniu 2014 roku . 35 latek zamówił z tajskiej strony medykamenty, w tym Danabol DS (metanabol w azjatyckiej odsłonie) Poszkodowany to doświadczony amatorski kulturysta mający masę 120 kg! Na dodatek stosował SAA od przynajmniej 10 lat. Idąc w ślady Arnolda używał 100 mg metanabolu dziennie, przez ostatnie 6 tygodni. Jakby tego było mało dorzucił sporo środków odwadniających (moczopędnych): 80 mg furosemidu + 50 mg spironolaktonu). Do tego mężczyzna stosował środki anty-estrogenowe oraz nieznane dawki testosteronu.



Skutki?


[Obrazek: attachment.php?aid=1905]


• gorączka 39 stopni,
• tachykardia – zbyt szybka praca serca,
• lekko podwyższone ciśnienie krwi,
• odwodnienie,
• bóle podbrzusza,
• znaczne powiększenie wątroby,
• uszkodzenie wątroby: ALAT (aminotransferaza alaninowa) wynosił: 1231 IU/l(norma wynosi: 5-45 IU/l); dwudziestosiedmiokrotne przekroczenie normy!
• uszkodzenie wątroby: aspAT / AST (aminotransferaza asparaginianowa) wynosił: 1386 IU/l (NORMA: 8-46 IU/l); TRZYDZIESTOKROTNE przekroczenie normy!
• uszkodzenie wątroby: GGT GGT (Gamma-glutamylotransferaza) 133 IU/l, NORMA: < 43.

• silne zaburzona praca nerek/uszkodzenia mocznik: 55 mg/dl; NORMA: 9-19.9 mg/dl (skutek stosowania diuretyków),
• przerost serca,
• KOMPLETNA blokada układu HPTA, niemożliwe było ustalenie poziomu LH oraz FSH,



Po 7 dniach terapii – podstawowe markery uszkodzeń wątroby u pacjenta spadły o połowę.



Załączone pliki Miniatury
   
Wydrukuj tę wiadomość

  Igła mniej toksyczna dla wątroby?
Napisane przez: SCREAM - 14.10.2021, 10:54 - Forum: ARTYKUŁY NA TEMAT DOPINGU Z CIEMNA STRONA MOCY - Brak odpowiedzi

Igła mniej toksyczna dla wątroby... ALE



Jak wiadomo sterydy w formie iniekcyjnej są bezpieczniejsze od formy oralnej ale nie oznacza to ze nie wpływają negatywnie na wątrobę. Jednak przykładowo biorąc wersje oralną przez 10 tygodni i tyle samo iniekcję , bardziej odbije się to na wątrobie po tabletkach. To iż długość brania ma znaczenie możemy przeczytać poniżej.

W jednym z badań opisano kulturystę,który brał trenbolone, czyli środek który nie jest uznawany za wysoce toksyczny dla wątroby (nie jest alfa-alkilowany. Prawie nigdy nie spotyka się go w tabletkach poza „prohormonami”. 40-letni kulturysta-amator przyjmował octan trenbolonu we wstrzyknięciach przez rok i rozwinęła się u niego żółtaczka. Od siedmiu tygodni wykazywał uogólnione zmęczenie, biegunkę z jasnymi stolcami, ciemny mocz i ból w prawym górnym kwadrancie tułowia. Zaprzeczył spożywaniu alkoholu, a w jego rodzinie nie było historii chorób wątroby.



Wyniki badania:

- enzymy wątrobowe przekroczone, ale wcale nie tak silnie (kilkukrotnie),
- cholesterol 2.5 krotnie ponad normę (komentarz: wiele razy pisałem, iż wysoki cholesterol całkowity jest pośrednim znakiem, iż wątroba „mocno dostała po dupie”, na co wcale nie muszą wskazywać aminotransferazy asparaginianowa i alaninowa, jak było w tym przypadku),
- transporter cholesterolu LDL prawie 3-krotnie ponad normę,
- pęcherzyk żółciowy był skurczony, z pogrubionymi ścianami,
- biopsja wątroby (próbka) wykazała cholestazę (kanalikową i miąższową) z niewielkim naciekiem zapalnym w przestrzeni wrotnej, spowodowaną braniem określonych leków (ogólnie trenbolone nie jest uznawany za środek silnie hepatotoksyczny),




Trenbolone nie jest najbardziej agresywnym dla wątroby środkiem (nie jest alfa alkilowany, czyli zabezpieczony przed efektem pierwszego przejścia), ale nie w przypadku gdy się go stosuje przez rok. O wiele gorsze są np. Metanabol, winstrol, Anapolon (oxymetholone), oral-turinabol, metylowany testosteron itd.

Powikłania wątrobowe związane ze stosowaniem sterydów anabolicznych obejmują cholestazę, gruczolaki i gruczolakoraka wątroby, plamicę wątrobową (cysty z krwią w wątrobie; peliosis hepatis), nekrozę komórek wątrobowych. Większość z tych efektów można odwrócić po odstawieniu sterydów; jednak zdarzają się ofiary śmiertelne lub osoby, które latami czekają na przeszczep wątroby.



Octan (acetat) trenbolonu jest sterydem zatwierdzonym do stosowania w praktyce weterynaryjnej jako środek do utrzymania wagi bydła w dniach poprzedzających ubój (np. w USA). Nie jest zatwierdzony ani badany u ludzi, a jego profil działań niepożądanych na wątrobę jest nieznany.





Losy leków w ustroju opisuje skrót LADME:
- uwalnianie z postaci leku (liberation)
- wchłanianie (absorption)
- dystrybucja (distribution)
- metabolizm (metabolism, biotransformation)
- wydalanie (excretion)





Np. wątroba „zajmuje się” testosteronem, sibutraminą, konopią indyjską (metabolizm THC), Paracetamolem (acetaminofen), tamoxifenem, kokainą. Odpowiada za to ten sam enzym CYP3A4 (ogółem metabolizuje ~50% leków dostępnych na rynku).



W największym skrócie u zwierząt po iniekcji testosteronu w ciągu 5 dni odzyskano:

- od 67% do 91% radioaktywności w moczu, resztę w kale,
- więcej niż 90% metabolitów było sprzężonych (co oznacza obciążenie różnych narządów).
- u szynszyla – po dożylnym podaniu w ciągu X dni (całkowitego okresu usuwania leku z ustroju): 84.7% metabolitów testosteronu znajdywano w moczu, a 15.2% w kale,
- u szynszyla – po dożylnym podaniu testosteronu w ciągu 24 h w moczu znalazło się 82.7% całkowitej radioaktywności wydalanej z moczem oraz 45.7% wszystkich znakowanych metabolitów wydalanych z kałem,
- u szynszyla szczytowe stężenie wydalanych metabolitów pojawiało się po ok. 8.2 h (w moczu) i po ok. 22 h (w kale),



Wniosek: bezpośrednio i pośrednio wszystkie SAA mogą uderzyć w nerki i wątrobę. Potwierdzano to zresztą w badaniach naukowych. Herlitz i in. w 2010 r. opisali przypadki niewydolności nerek, białkomoczu i zespołu nerczycowego u 10 kulturystów w średnim wieku 37 lat nadużywających sterydów anaboliczno-androgennych. Zespół nerczycowy wykryto u trzech na 10 (30%) pacjentów. Po przeprowadzeniu biopsji nerek (inwazyjny zabieg polegający na pobraniu próbki), u zawodników zidentyfikowano ogniskowe segmentalne stwardnienie kłębuszków nerkowych (FSGS) i w ponad 40% przypadków zanik kanalików nerkowych i włóknienie! U 7 pacjentów których obserwowano w długim okresie czasu odstawienie SAA oraz wdrożenie agresywnej terapii (np. blokerów RAAS i/lub kortykosteroidów) doprowadziło do poprawy lub stabilizacji stężenia kreatyniny w surowicy, utraty masy ciała i zmniejszenia białkomoczu.

SAA indukują zmiany w nerkach poprzez:

1. bezpośrednią toksyczność dla nerek (np. podejrzewa się o to trenbolone, z oczywistych względów nie mamy danych pochodzących z badań na ludziach)
2. nadciśnienie tętnicze (to samo dotyczy lewej komory serca, pogrubienia ścian, zmian strukturalnych; przewlekle: utraty funkcji serca),
3. wzrost beztłuszczowej masy ciała, hiperfiltracja kłębuszkowa,
4. nadekspresję mającej wpływ na włóknienie i śmierć komórek cytokiny (TGF-β1)
5. indukcję stresu oksydacyjnego,
6. deregulację osi RAAS (renina-angiotensyna-aldosteron),




Wnioski? Tabletki mniej niszczą wątrobę , ale wersje injekcyjne bierze się dłużej niż tabletki , tak więc w takim wypadku nie robi się już tak ,,bezpiecznie ,,

Wydrukuj tę wiadomość

  Sterydy a kolagen
Napisane przez: SCREAM - 09.10.2021, 10:55 - Forum: ARTYKUŁY NA TEMAT DOPINGU Z CIEMNA STRONA MOCY - Brak odpowiedzi

Wszyscy wiemy że wstrzykiwanie testosteronu zwiększa syntezę białek ok 50 razy, w zależności od dawki i czasu, większość z nas zapomina jednak że zmniejsza on zarazem syntezę kolagenu o ponad 50% - bardziej w granicach 80%, sprawiając że nasz stopień syntezy przypomina ten staruszka. Ponieważ kolagen buduje ścięgna, stajemy się narażeni na bardzo poważne kontuzje jeśli podnosimy coraz to większe ciężary, chyba że zrobimy przerwę w cyklu (chodzi o cykliczne stosowanie testosteronu - w USA wiele osób stosuje go w sposób ciągły np.: przez 2/3 roku) i pozwolimy stopniowi syntezy wrócić do normy. Inaczej będziemy mieli mięśnie goryla ze ścięgnami staruszka


Winstrol zwiększa syntezę kolagenu. Sprawi to że ścięgna rosną. Ale organizm rekompensuje sobie to sprawiając że stają się słabsze i bardziej podatne na kontuzje. Nawet nie wiesz ilu chłopaków doznało kontuzji podczas wysiłku anaerobowego (beztlenowego) będąc ma Winstrolu. Ludzie którzy robią serie po 1 - 5 powtórzeń, baseballiści którzy wykonują krótkie sprinty ze spoczynku (pozycji stacjonarnej) - dla nich Winstrol powinien być ostatnim sterydem po który sięgną. Większość z nich lubi Winstrol ponieważ są po nm bardzo małe przyrosty masy a dla nich to jest ważne. Ścięgna pękają bardzo łatwo na Winstrolu

Środki o których powiem zwiększają syntezę kolagenu oraz (co ważne) utwardzają/zagęszczają strukturę połączeń między komórkami, co sprawia że ścięgna stają się twarde (wytrzymałe).
Winstrol mimo że zwiększa syntezę kolagenu, jak na ironie zmniejsza spójność/gęstość ścięgien, dlatego są one słabsze.

Możesz zaplanować cykl SAA który zwiększy syntezę kolagenu oraz spowoduje wzrost mięśni szkieletowych. Kluczem do tego jest odpowiedni dobór środków.
Deca, Equipoise, Anavar i Primobolan są środkami które z jednej strony spowodują wzrost mięśni szkieletowych a z drugiej jednocześnie podniosą stopień syntezy kolagenu, zwiększają masa i gęstość kości co sprawia że szansa odniesienia kontuzji spada prawie do zera w przeciwieństwie do sytuacji w której wybierzesz SAA takie jak sus, cyp, enth.
Kiedy jesteś na testosteronie zwiększa się masa i gęstość kości ale z powodu upośledzenia syntezy kolagenu ścięgna stają się słabsze.

Żeby zaplanować cykl którego celem jest zwiększenie masy/siły przy jednoczesnym zwiększeniu siły stawów/ścięgien.wiązadeł, wystarczająco aby nadążyło przy dużym przyroście mięśni, musisz wybierać środki takie jak Eq, Deca, Anavar lub Primo jako podstawę swojego cyklu. Testosteron może być dodany do cyklu aby utrzymać jego poziom w naturalnym stanie (tzn.: 100 - 200 mg/tydź) ale nie należy przekraczać tej granicy. Ponieważ wcześniej wspomniane środki zmniejszą wewnętrzną (własną) produkcję (poziom) testosteronu jego poziom może zostać utrzymany poprzez podawanie testosteronu z zewnątrz (100 - 200 mg/tydź). Testosteron w tych dawkach nie upośledzi syntezy kolagenu ale, paradoksalnie, pomoże ją zwiększyć. Tylko używanie testosteronu w dawkach powyżej 200 mg/tydź zakłóca syntezę kolagenu.

Deca w dawkach 3 mg/kg na tydzień zwiększy poziom procolagen'u III o 270% do końca 2 tygodnia. Procollagen III jest głównym wskaźnikiem używanym do określania stopnia syntezy kolagenu. Jak wdać Deca jest bardzo dobrym środkiem dającym wszystko czego można oczekiwać - zwiększoną syntezę kolagenu, wzrost masy mięśniowej, zwiększenie grubości i gęstości kości. Jedyną rzeczą jakiej nie uzyskasz to twardość (mięśni).

Primabolan w dawkach 5 mg/kg na tydzień zwiększy syntezę kolagenu o ok 180 % - gorzej niż Deca i Equipise ale nadal znacząco.

Equipoise w dawkach 3 mg/kg na tydzień zwiększy procollagen III o ok 340 % - ciut lepiej niż Deca.

Oxandrolone ma setki badań dokumentujących jego efektywność w leczeniu pacjentów którzy potrzebowali gwałtownego wzrostu syntezy kolagenu.

Te środki mają dłuższy czas półtrwania niż większość SAA, powinno to być wzięte pod uwagę podczas planowania PCT z Clomidem. Oto one: Deca: 15 dni Equipoise: 14 dni Primobolan: 10.5 dni

Anavar ma okres półtrwania tylko 8 godzin więc nie powinien być problemem.

HGH jest najprawdopodobniej najbardziej efektywnym środkiem jeśli chodzi o zwiększanie syntezy kolagenu. Zwiększa ją w zależności od dawki - czym więcej HGH tym większy stopień syntezy kolagenu. Zaobserwowano także tą zdolność zarówno w badaniach krótko jak i długo terminowych.HGH w dawkach 6 IU/dzień zwiększa stopień nagromadzenia kolagenu w uszkodzonych strukturach kolagenowych (miejsca kontuzji) o ok 250 %. Wyniki te pokazują że zwiększenie siły (chodzi o prędkość gojenia się) uszkodzeń w strukturze kolagenowej (np.: ścięgna) spowodowane podawaniem HGH wywołane było przez większe nagromadzenie kollagenu w tych miejscach.
Eq, Primo, Anavar i Deca - wszystkie są dobre - zwiększają kilka bioproducentów (chodzi o związki wywołujące syntezę) np.: procollagen I, II, III. HGH robi to samo tylko o wiele efektywniej/szybciej.

Użycie któregokolwiek z tych środków z jednoczesnym przyjmowaniem odpowiednich dawek testosteronu zwiększy syntezę kolagenu jednocześnie powodując przyrost masy mięśniowej."

Wydrukuj tę wiadomość

  Do piekła na receptę
Napisane przez: SCREAM - 25.09.2021, 21:08 - Forum: ARTYKUŁY NA TEMAT DOPINGU Z CIEMNA STRONA MOCY - Brak odpowiedzi

Do piekła na receptę

( magazynkobiet)

Codziennie uśmiechają się z instagrama. Ich fanpage na Facebooku pełne są kolorów, porad motywacyjnych i brawurowo uzyskiwanych wyników na zawodach. Świecą jasno, a świat wydaje się leżeć u ich stóp. Królowe nienagannej sylwetki i nadludzkiej siły, każdego dnia dbają, aby popularne urządzenie do pomiaru tkanki tłuszczowej wskazywało imponujący wynik. Poza zasięgiem dla zwykłego śmiertelnika, nawet gdyby siłownia stała się dla niego domem. Dla chwili sławy stawiają na jedną kartę, zapominając, co to znaczy być kobietą.

Zaczyna się niewinnie. Sport zmienia ich życie, światopogląd i sylwetkę. Pragną osiągnąć to, co w szkole było absolutnie niemożliwe. Poczuć się, jak mistrz i czerpać wszystko, co najpiękniejsze w podziwie, jaki widzą w oczach innych. Dla nich lustra, w których czują się wyjątkowe, spełnione i niepokonane. Bez parcia na olimpijskie laury, ponieważ tam sprawdzany jest doping.


Oralny teść

Są rzeczy, których nie zdołamy przeskoczyć. Ograniczają nas predyspozycje, budowa i możliwości, jakie otrzymujemy w genach. Hart ducha i bezkresne pokłady determinacji to często za mało, aby spełnić marzenia o zwycięstwie.
Mówi się, że wszystkim rządzi przypadek. Nowo poznani klubowicze, koleżanki, zdarza się, że trenerzy radzą, iż można lepiej. Z mniejszym wysiłkiem i bez obaw, że konsekwencje powalą na kolana.

Kobiety boją się strzykawek. Strzał w udo z popularnej „teski” jest normą, do której bez oporów przyznaje się wielu panów. Panie są odrobinę bardziej zachowawcze, dlatego rozgrzeszone decydują się na doustną formę. Oxandrolon, który chętnie biorą, określany jest jako jeden z najbardziej bezpiecznych sterydów. Środek dopingujący, stosowany w leczeniu utraty beztłuszczowej masy ciała u chorych na AIDS, staje się kluczem do sukcesu, cokolwiek on znaczy.



Dla dziewczyn „wycinka” oznacza ogromny przyrost siły i wydolności oraz sylwetkę, która przypomina doskonale wyrzeźbiony posąg.

– Już pierwszy sterydowy krok ciągnie za sobą konsekwencje. Zaburzenia hormonalne są tym, co spotka ambitne fitnesski i crossfiterki. Zaniknie miesiączka, na ciele pojawi się nadmierne owłosienie i nierówna walka z łojotokiem, który będzie widoczny na twarzy w postaci zmian trądzikowych – wyjaśnia lekarz medycyny.
Zmiana uwapnienia kości i zaburzenia gospodarki witaminą D3 mogą prowadzić do patologicznych złamań, o które nie trudno, patrząc, jak dziewczyny traktują 100-kilogramowy ciężar na podeście, niczym siatkę z drobnymi zakupami.





Na pełnej bombie

Stanik przestaje pasować, piersi robią się mniejsze, a uważny obserwator przekona się, że cycki u pani i pana stają się dokładnie takie same. Serce robi się wielkie jak dzwon i do drzwi puka zawał, a chłopak czy kochanek w szoku patrzy na łechtaczkę, która po chwili brania dopingu zmienia się na nienaturalnie przerośniętą.
– Szybko wpadają w złość, są pobudzone, a irytacja w sekundę zmienia się w rozdrażnienie i agresję – tak o zwolenniczkach sterydów opowiada trenerka prowadząca zajęcia crossfit. Labilność emocjonalna towarzyszy dziewczynom przez cały czas trwania cyklu, określanego bombą. Odbudowa tego, co zmienił steryd, jest długa i często wiele parametrów nigdy nie wraca do normy. Odporność spada prawie do zera, więc ryzyko infekcji powoduje, że odpoczynek w treningu narzucają częste choroby.
– Sprawna i silna kobieta jest ideałem dla wielu mężczyzn. Nie mogę zupełnie zrozumieć, dlaczego dziewczyny, które w większości mają wykształcenie i prestiżową pracę, odsuwają od siebie konsekwencje tego rodzaju dopingu – zastanawia się popularny trener sportów sylwetkowych.



Zalajkuj formę

One walczą o formę życia. Formę, tak naprawdę na jeden ważny i podlegający ocenie sędziów dzień. Formę, jaka powoduje, że zaburzenia miesiączkowania przyspieszają proces menopauzy. Nagle, gdy kariera staje w miejscu, dziewczyny zaczynają szukać normalności. Zakochują się, pragną założyć rodzinę i stają pod ścianą. Brak szans na zajście w ciążę, z mocno i po męsku rozbudowaną szczęka i zmienioną figurą. Zalewa je woda, spod której trudno zobaczyć nawet niewielki zarys mięśni. Dosięga je depresja i poczucie przegranej, zamiast radości z pokonania kolejnej granicy i rzucania jak piórkiem sztangą o wadze 70 kilogramów. Patrząc w lustro, widzą mężczyznę. To samo zaczynają dostrzegać ich obserwatorzy na portalach społecznościowych, rzucając pod ich adresem komentarze doprowadzające do płaczu i załamania. Przestają dawać polubienia, zamiast zachwytu szydzą z wynaturzenia. Im pozostaje żal, że tak misternie budowana rzeczywistość zaczyna się kawałek po kawałku rozpadać. Jak wątroba, śledziona i wypadające włosy.
Nie potrafią pogodzić się z brakiem zainteresowania i obojętnością, której doznają, wchodząc do siłowni będącej dla nich domem. Długo nie chcą przyznać, że wpadły w szpony biznesu, który podobnie jak narkotyki czy hazard, mami kolorem, dając w zamian żal, ból i beznadzieję. Z rozrzewnieniem patrzą na zdjęcia mistyfikacji, z poczuciem, że jednak zrobiły błąd. Pewne, że mimo tego, co dostały po, zrobiłyby to raz jeszcze. Ponieważ piękno i sława wymagają poświęceń.

Wydrukuj tę wiadomość

  Koronawirus obniża poziom testosteronu ok
Napisane przez: SCREAM - 15.09.2021, 12:14 - Forum: ARTYKUŁY NA TEMAT DOPINGU Z CIEMNA STRONA MOCY - Brak odpowiedzi

Koronawirus obniża poziom testosteronu



Koronawirus może zmniejszać poziom testosteronu - informują tureccy naukowcy. Eksperci wskazują, że im mniejsze stężenie hormonu u mężczyzn, tym większe prawdopodobieństwo, że trafią oni na oddział intensywnej opieki medycznej (OIOM).


Tureccy naukowcy postanowili przeanalizować wpływ koronawirusa SARS-CoV-2 na poziom testosteronu u mężczyzn. Uczeni wykazali, że im poważniejsza jest infekcja, tym mniejsze jest stężenie hormonu. - Niższy od normy poziom testosteronu u ponad połowy mężczyzn hospitalizowanych z powodu COVID-19 może przynajmniej częściowo wyjaśniać ich gorsze w porównaniu z kobietami rokowanie - informuje pismo "The Aging Male".

Uczeni z University of Mersin oraz Mersin City Education and Research Hospital przekonują, że gdy poziom testosteronu u zainfekowanych koronawirusem mężczyzn spada, znacznie wzrasta prawdopodobieństwo, że trafią oni na oddział intensywnej opieki medycznej (OIOM).


W badaniach wzięło udział 438 pacjentów, w tym 221 mężczyzn, u których potwierdzono zakażenie koronawirusem. U każdego z nich wykonano szczegółowy wywiad kliniczny, pełne badanie fizykalne, badania laboratoryjne oraz radiologiczne. Wszystkie dane pacjentów zostały dokładnie sprawdzone i przeanalizowane przez dwóch lekarzy.



Pacjenci zostali podzieleni na trzy grupy: 46 bezobjawowych, 129 pacjentów z objawami, którzy byli hospitalizowani na oddziale opieki pośredniej oraz 46 hospitalizowanych na oddziale intensywnej terapii (OIOM).




Wyniki badań

U 113 (51,1 proc.) mężczyzn zaobserwowano hipogonadyzm, czyli stan, w którym organizm nie wytwarza wystarczającej ilości testosteronu. 65,2 proc. z 46 bezobjawowych pacjentów płci męskiej utraciło libido. Zmarło 11 dorosłych mężczyzn (4,97 proc.) i 7 kobiet (3,55 proc.). Pacjenci, którzy przegrali walkę z chorobą, mieli wyraźnie niższy średni całkowity poziom testosteronu niż osoby żyjące.

Jak informują naukowcy, średni poziom testosteronu całkowitego spadał wraz ze wzrostem nasilenia COVID-19. Był on istotnie niższy w grupie na OIOM-ie niż w grupie bezobjawowej. Ponadto średni poziom testosteronu całkowitego był znacznie niższy w grupie na OIOM-ie niż w grupie na oddziale opieki pośredniej.



Testosteron jest związany z układem odpornościowym dróg oddechowych, a jego niski poziom może zwiększać ryzyko infekcji. Niski poziom testosteronu ma również związek z hospitalizacją na skutek infekcji i śmiertelnością z jakiejkolwiek przyczyny u mężczyzn na OIOMie, dlatego leczenie testosteronem może przynosić również korzyści wykraczające poza poprawę wyników leczenia COVID-19 - wyjaśnia autor badań, profesor urologii Selahittin Çayan, cytowany przez PAP.



- Można by zalecić, aby w momencie rozpoznania COVID-19 badać również poziom testosteronu. U mężczyzn z niskim poziomem hormonów płciowych, u których wykryto COVID-19, leczenie testosteronem mogłoby poprawić rokowania. Potrzebne są dalsze badania dotyczące tego zagadnienia - dodał Cayan.

Wydrukuj tę wiadomość

  Substancje dopingujące w sporcie - hormon wzrostu
Napisane przez: SCREAM - 11.09.2021, 10:03 - Forum: ARTYKUŁY NA TEMAT DOPINGU Z CIEMNA STRONA MOCY - Brak odpowiedzi

Substancje dopingujące w sporcie - hormon wzrostu


Zasadniczym celem stosowania substancji zakazanych w sporcie jest uzyskanie przewagi w rywalizacji. Naturalną tego konsekwencją jest mała liczba dostępnych wiarygodnych danych, które mogłyby potwierdzić (ew. zanegować) korzyści ze stosowania określonej metody nielegalnego wspomagania. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że sportowcy korzystają najczęściej z kilku środków dopingowych jednocześnie. W takiej sytuacji próba racjonalizacji ich działania jest z naukowego punktu widzenia trudna lub wręcz niemożliwa.



W ciągu ostatnich trzech dekad opisano dokładnie mechanizmy oddziaływania hormonu wzrostu (GH,growth hormone) na organizm. Po okresie fascynacji efektami hormonu, które opisano w publikacjach z przełomu lat 80. i 90. XX wieku wiele doniesień doprecyzowało lub zweryfikowało wcześniejsze sugestie. Aktualnie GH jest obok erytropoetyny i insuliny jednym z najczęściej stosowanych polipeptydowych środków dopingujących. Hormon wzrostu jest wykorzystywany nie tylko przez samych zawodników, ale także aplikowany zwierzętom startującym w zawodach w celu poprawy wydolności fizycznej i przyspieszenia gojenia się ran




Historia wykorzystania GH i IGF-1 jako środków dopingujących Hormon wzrostu był ekstrahowany z ludzkich zwłok od lat 50. XX wieku i stosowany w leczeniu dzieci z somatotropinową niedoczynnością przysadki. W 1985 roku ze względu na przypadki wystąpienia choroby Creutzfeldta-Jakoba zastąpiono go preparatem GH,uzyskiwanym za pomocą metod inżynierii genetycznej.Rekombinowany ludzki GH doczekał się zatwierdzenia przez amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków(FDA, Food and Drug Administration) jako środek terapeutyczny dla dorosłych dopiero w 1996 roku.Wzmianki o GH jako „nowym, ekscytującym anaboliku”można znaleźć w „podziemnych” poradnikach dopingu steroidowego z początku lat 80. ubiegłego wieku. W wywiadzie dla mediów z sierpnia 1984 roku amerykański endokrynolog prof. Robert Kerr oświadczył,że wielu medalistów olimpiady z Los Angeles przyjmowało pod jego kontrolą GH. Międzynarodowy Komitet Olimpijski umieścił GH na liście substancji zabronionych w 1989 roku. W tym czasie Ben Johnson,zdyskwalifikowany złoty medalista biegu na 100 mz igrzysk olimpijskich w Seulu zeznał pod przysięgą,że stosował w celach dopingowych steroidy androgenno-anaboliczne, ale także hormon wzrostu. W kolejnych latach ampułki z GH znajdowano między winnymi samochodach ekip biorących udział w Tour de France,w bagażu chińskiego pływaka na mistrzostwach świata w pływaniu w 1998 roku w Perth czy wśród osobistych rzeczy trenera australijskiej kadry olimpijskiej w 2000 roku. Znamienny przypadek miał miejsce 6 miesięcy przed olimpiadą w Sydney, kiedy to z hurtowni farmaceutycznej w Australii skradziono około1600 ampułek zawierających GH. W jednym przypadku doping GH wpłynął także na sukces polskich sportowców.W 2008 roku sztafeta 4 × 400 m „wywalczyła”dla Polski mistrzostwo świata z 1999 roku. Stało się tak,ponieważ członek zwycięskiej amerykańskiej ekipy(Antonio Pettigrew) przyznał się do stosowania dopingu GH w latach 1997–2003.O dużej skali rozpowszechnienia dopingu GH świadczą wyniki badania przeprowadzonego w Stanach Zjednoczonych wśród 500 sportowców stosujących anaboliki. Okazało się, że co czwarty badany jednocześnie ze steroidami anabolicznymi stosuje GH . Znacznie mniej wiadomo na temat wykorzystywania w celach dopingowych IGF-1. Prawdopodobnie sportowcy stosują go od momentu wprowadzenia rekombinowanegoIGF-1 do zastosowań terapeutycznych.Mimo że testy na okoliczność dopingu GH przeprowadza się od igrzysk olimpijskich w Atenach w 2004 roku,to żadnemu zawodnikowi nie udowodniono dotąd przyjmowania preparatów GH czy IGF-1.





Oś GH/IGF-1

Jako hormon peptydowy GH może być podawany jedynie drogą pozajelitową (w praktyce podskórnie). Nieświadomi zawodnicy często stykają się z ofertami producentów oferujących rzekomy GH w postaci preparatów doustnych lub wziewnych. Najważniejsza forma GH produkowana przez przysadkę mózgową ma masę cząsteczkową 22 kD i jest identyczna z rekombinowanym ludzkim GH. Fakt ten uniemożliwia proste odróżnienie egzogennych cząstek GH w trakcie kontroli antydopingowej. Wydaje się, że izoformy GH syntezowane w organizmie w stosunkowo niewielkich ilościach (20 kD, 17 kD i in.) nie są dostępne w postaci farmakologicznej.Wydzielanie GH ma charakter pulsacyjny z największą częstotliwością i amplitudą pulsów w godzinach nocnych (po zaśnięciu). Okres półtrwania GH w krwioobiegu jest krótki, wynosi około 20–50 minut.Do najważniejszych bodźców doprowadzających do zwiększenia stężenia GH należą:— sen,— wysiłek fizyczny,— grelina,— hipoglikemia,— podaż aminokwasów i białek,— stymulacja adrenergiczna,— estrogeny, testosteron, serotonina, histamina,— klonidyna, propranolol, bromokryptyna.Wśród stanów wpływających na zmniejszenie wydzielania GH można wymienić: nad- i niedoczynność tarczycy, przewlekłą hiperkortyzolemię, podwyższone stężenie progesteronu, otyłość, starzenie się.


Hormon wzrostu wywołuje w organizmie efekty:

— anaboliczne, w dużym stopniu wywoływane pośrednio przez IGF-1 (zwiększanie wychwytu aminokwasów,przyspieszenie transkrypcji i translacji mRNA, hamowanie proteolizy, zwiększanie ilości jąder w komórkach mięśniowych, wzrost objętości masy włókien mięśniowych)

— lipolityczne (w sposób niezależny od IGF-1) poprzez bezpośrednią aktywację cyklazy adenylowej, następnie aktywację camp-zależnej kinazy białkowej oraz fosforylację i aktywację hormono-wrażliwej lipazy;— diabetogenne (zmniejsza wykorzystanie węglowodanów poprzez utrudnienie wychwytu glukozy);— stymulujące wzrost kości długich;— stymulujące układ immunologiczny (zwiększa produkcję przeciwciał, limfocytów T, interleukiny 2,leukocytów, aktywuje limfocyty NK; przyspiesza dojrzewanie makrofagów w tkankach; zwiększa migrację limfocytów T do grasicy)

— modulujące stan ośrodkowego układu nerwowego młodych osób (funkcje poznawcze, sen, samopoczucie);— mitogenne (pobudza erytropoezę in vitro i in vivo,a w badaniach in vitro i na zwierzętach doświadczalnych indukuje także rozwój nowotworów — chłoniaków,białaczek, raka pęcherza moczowego).





1. Autorzy przeglądu prac dotyczących wpływu rekombinowanego ludzkiego GH na skład ciała osób zdrowych ustalili, że — wbrew wcześniejszym przypuszczeniom— GH nie ma wpływu ani na masę tkanki mięśniowej, ani na masę tkanki tłuszczowej. Wzrost beztłuszczowej masy ciała obserwowany w trakcie podawania GH jest najprawdopodobniej jedynie wynikiem retencji wody

Insulinopodobny czynnik wzrostu 1 jest małym polipeptydem o masie cząsteczkowej 7,5 kD. Rekombinowany ludzki IGF-1 o międzynarodowej nazwie mecasermin (Increlex; Tercica) jest zaaprobowany do leczenia dzieci z niedoborem IGF-1. Preparat jest dostępny w postaci iniekcji podskórnych i podawany
w dawce 0,04–0,12 mg/kg mc. Insulinopodobny czynnik wzrostu 1 wpływa na komórki za pośrednictwem błonowego receptora o aktywności kinazy tyrozynowej, ale może także łączyć się z receptorem insulinowym, prowadząc do hipoglikemii. Stanowi to potencjalne niebezpieczeństwo dla zawodników, którzy w celach dopingowych stosują jednocześnie insulinę.

Oddziaływania IGF-1 na organizm mają charakter endo-, para- i autokrynny. Wydaje się, że dwa ostatnie mechanizmy są szczególnie istotne i pozostają tylko pod częściową kontrolą GH. Mimo tego IGF-1 uważa się za najważniejszy przekaźnik działań GH w ustroju. W tym miejscu warto podkreślić fakt, że mięśniowe formy IGF, jak mechaniczny czynnik wzrostu (MGF, mechano growth factor), są niezależne od GH. Pojawiają się one jedynie w sytuacji mechanicznej stymulacji mięśnia. Insulinopodobny czynnik wzrostu 1 i MGF różnią się budową, powinowactwem do receptorów i okresem półtrwania. Obecność peptydowej domeny E decyduje o zdolności MGF indukowania podziału jednojądrowych mioblastów. Mechaniczny czynnik wzrostu na drodze autokrynnej i parakrynnej wpływa na stan produkujących go mięśni. Zwiększenie stężenia MGF mRNA wykazano na przykład u młodych osób pod wpływem ćwiczeń prostowników kolana składających się z 10 zestawów po 6 powtórzeń o intensywności stanowiącej 80% maksymalnego pojedynczego powtórzenia. Insulinopodobny czynnik wzrostu 1, poza zwiększaniem syntezy protein i chondromukoprotein, stymuluje także procesy naprawcze, zwiększa glikolizę, zmniejsza lipolizę, wpływa stymulująco na układ immunologiczny, przyspiesza wzrost, hamuje apoptozę.


Podobnie jak GH, IGF-1 jest w osoczu związany ze specyficznymi białkami nośnikowymi, które modulują jego działania. Okres półtrwania wolnego IGF-1 jest krótszy niż GH i wynosi kilka minut. Zmiany osoczowego stężenia IGF-1 pod wpływem krótkotrwałego wysiłku fizycznego są znacznie słabiej wyrażone niż w przypadku GH. Z kolei systematyczny trening sportowy najprawdopodobniej nie zmienia podstawowych stężeń IGF-1 i GH. Insulinopodobny czynnik wzrostu 1 bierze udział w regeneracji tkanek, głównie tkanki łącznej. Stężenie IGF-1 obniżają glikokortykosteroidy, a zwiększają na przykład parathormon, prostaglandyna E2.






Hormon wzrostu i IGF-1 w sporcie

Jednym z argumentów przemawiających za stosowaniem GH w sporcie miał być wzrost jego stężenia pod wpływem wysiłku fizycznego. Przykładowo intensywne ćwiczenie fizyczne wykonywane przez 10 minut wywołuje wzrost stężenia GH, który może utrzymywać się nawet przez 120 minut po jego zakończeniu. W przypadku sportowców duże znaczenie ma także stres, który synergicznie z wysiłkiem fizycznym powoduje fizjologiczne zwiększeni stężenia.    Zjawisko to zostało udokumentowane między innymi badaniami włoskiej złotej medalistki z igrzysk olimpijskich w Sydney, którą bezpodstawnie oskarżono o stosowanie dopingu GH na podstawie jednorazowego badania próbki krwi . Szacuje się, że zawodnicy przyjmują GH w dawce 3–8 mg/dobę w ciągu 3–4 dni każdego tygodnia. Średnia dawka GH wynosi więc 1–2 mg w ciągu 24 godzin. Jest ona 2–3-krotnie większa od dobowej, fizjologicznej sekrecji z przysadki. Z informacji ustnych uzyskiwanych od trenerów i zawodników wynika, że często wykorzystuje się schemat: 2 mg GH/dobę w połączeniu z 3500 mg steroidów androgenno-anabolicznych/tydzień. Znane są także przypadki stosowania przez zawodników (w Polsce) GH w ilości do 4 mg/dobę.Czas trwania takiego cyklu wynosi zwykle około dwudziestu tygodni. Można przyjąć, że aktywny w danym sezonie startowym zawodnik, przedstawiciel dyscypliny siłowo-wytrzymałościowej przyjmuje GH przez 6–8 miesięcy w ciągu roku.W wynikach prawidłowo zaprojektowanych badań klinicznych trudno jednak znaleźć argumenty potwierdzające skuteczność GH jako środka dopingującego.Przykładowo autorzy jednego ze studiów oceniali wpływ GH na zdolność do wykonywania wysiłku fizycznego u osób ćwiczących przez 90 minut na cykloergometrze przy 65% i 75% VO2max (maksymalna zdolność pochłaniania tlenu). Zaobserwowali, że jednorazowa iniekcja GH prowadziła do wzrostu stężenia mleczanów i zmniejszała wydolność wysiłkową ćwiczących .Nie wykazano także wpływu GH na syntezę białek mięśniowych u młodych zdrowych osób , w tym także sportowców  .W randomizowanym badaniu przeprowadzonym metodą podwójnie ślepej próby z placebo porównywano także wpływ samego GH (dawka końcowa 1,77 jm./d.),GH z treningiem oporowym (3 sesje w tygodniu), treningu oporowego z placebo i samego placebo na siłę mięśniową starszych osób. Okazało się, że po zakończeniu 12-tygodniowego programu siła mięśniowa wzrosła istotnie statystycznie tylko u osób poddanych treningowi oporowemu i jednocześnie otrzymujących placebo. Nie wykazano wpływu GH na moc mięśniową,przekrój poprzeczny mięśnia czy wielkość włókien mięśniowych. W jednym z ostatnich badań nad GH jako środkiem wspomagania wysiłku, z podwójnie ślepą próbą i placebo,brało udział 30 młodych, aktywnych fizycznie osób(15 mężczyzn i 15 kobiet). Byli oni randomizowani do grupy otrzymującej niższą (0,1 jm./kg mc./d.), wyższą dawkę GH (0,2 jm./kg mc./d.) lub placebo w ciągu kolejnych28 dni. Okazało się, że ani mniejsza, ani większa dawka GH nie miała wpływu na VO2max czy maksymalną moc podczas ćwiczeń fizycznych. Hormon wzrostu nie wpłynął również na zmiany masy mięśniowej. Warto w tym miejscu wspomnieć o najbardziej oczywistym przykładzie nadmiaru GH w organizmie, czyli akromegalii. U pacjentów z makrogruczolakami przysadki produkującymi GH dochodzi do wzrostu masy mięśniowej, ale histologicznie i klinicznie ujawniają się cechy miopatii, a wraz z długością trwania choroby pacjenci skarżą się na ból i osłabienie mięśniowe.W innym eksperymencie GH podawano młodym,zdrowym osobom w docelowej dawce 2 mg/dobę przez 8 tygodni. Część badanych mężczyzn dodatkowo otrzymywała testosteron w dawce 250 mg/tydzień między 3. a 8. tygodniem. Autorzy pracy odnotowali, że do łączenie testosteronu doprowadziło do mniejszego wzrostu stężenia IGF-1, niż w przypadku stosowania samego GH .Obok GH i IGF-1 na liście zabronionych substancji dopingujących znajdują się także MGF. Uważa się, że MGF mają wpływ na pobudzanie wzrostu włókien mięśniowych pod wpływem wysiłku fizycznego poprzez zwiększanie proliferacji i różnicowania komórek towarzyszących.Działania te są mediowane przez specyficzne receptory dla IGF-1, których ekspresja zwiększa się pod wpływem aktywności fizycznej.W badaniach przeprowadzonych na zwierzętach laboratoryjnych wykazano, że genetyczna manipulacja polegająca na zwiększeniu ekspresji IGF-1 w miocytach doprowadziła do 15-procentowego wzrostu masy ciała i 14-procentowego wzrostu siły mięśniowej bez zmian stężenia IGF-1 w osoczu. Według niektórych autorów wzrost stężenia IGF-1 w zakresie mięśni szkieletowych pojawia się po okresie tygodnia intensywnej aktywności fizycznej. Natomiast zwiększenie MGF mRNA odnotowywano już po 2 dniach od momentu wykonania zestawu ćwiczeń koncentrycznych i ekscentrycznych. Stosowanie egzogennego IGF-1 w połączeniu z treningiem fizycznym prowadziło do zwiększenia się ilości jąder w komórkach mięśniowych oraz zwiększenia objętości włókien mięśniowych , wydawać się może, że faktów dotyczących klinicznych obserwacji związanych ze stosowaniem GH/IGF-1 nie można bezpośrednio odnieść do dopingu tymi substancjami,ponieważ sportowcy stosują zwykle dawki wielokrotnie wyższe od terapeutycznych. Należy zaznaczyć,że w przeszłości podważano takie sugestie.Jednocześnie wskazywano na fakt, że doskonalenie metod kontroli antydopingowej w tym zakresie (realizowane przez Światową Organizację Antydopingową)w gruncie rzeczy stoi w sprzeczności z brakiem naukowych dowodów na działanie preparatów GH/IGF-1 sugerowano także, że przewaga jaką hipotetycznie zyskują zawodnicy stosujący na przykład GH może być na tyle nieduża, że typowe badania kliniczne nie są w stanie jej wykazać. W takim ujęciu efekt środka dopingującego można byłoby jednak porównywać efektem placebo.Znacznie istotniejsza jest kwestia jednoczesnego korzystania przez sportowców z więcej niż jednego środka dopingującego. Źródła internetowe lub ustne informacje od zawodników wskazują, że preparaty wpływające na oś GH/IGF-1 są w większości wypadków podawane łącznie ze steroidami androgenno-anabolicznymi.Innym preparatem często kojarzonym z GH i IGF-1 jest insulina. Wydaje się, że sedno wpływów ergogenicznych związanych z dopingiem endokrynologicznym leży właśnie w kojarzeniu substancji anabolicznych.



Odrębnym zagadnieniem jest wykorzystywanie substancji stymulujących sekrecję GH. Dobrze udokumentowane są tu efekty aminokwasów, takich jak:ornityna, arginina, lizyna, glutamina, a-ketoglutaral, glicynaczy tryptofan. Stężenie GH wzrasta także po podaży somatoliberyny, niacyny, wielu leków (lewodopa, hydergina, klonidyna, fenytoina), kilku aminokwasowych związków (GHRP 6, GHRP 2) czy heksareliny.Jednakże tego typu surogatów GH w dopingu się nie stosuje.Działania niepożądane preparatów GH/IGF-1Blisko 100% sportowców przyznających się do stosowania nie dozwolonego wspomagania zaobserwowała u siebie działania niepożądane wykorzystywanych preparatów.Do najczęściej występujących działań niepożądanych stosowania GH u ludzi zdrowych należą:— retencja wody, obrzęki;— zespół cieśni nadgarstka;— bóle stawów, bóle mięśni;— insulinooporność, zwiększone ryzyko ujawnienia cukrzycy;— biegunka;— migotanie przedsionków;— nadciśnienie i niedociśnienie tętnicze;— bóle głowy, zawroty głowy;— szum w uszach, łagodne nadciśnienie śródczaszkowe;— ginekomastia;— rozwój wola i niedoczynność tarczycy, prawdopodobnie wzrost ryzyka raka prostaty, raka sutka, raka jelita grubego.W niedawno opublikowanej pracy próbowano odtworzyć schemat korzystania z niedozwolonego dopingu GH przez zawodników. W ciągu 8-tygodniowego okresu podawania GH lub GH z androgenami (tylko u mężczyzn)zaobserwowano, że zarówno w grupie kobiet, jak i mężczyzn najczęściej dochodziło do ujawniania się obrzęków.Ponadto w podgrupie mężczyzn statystycznie częściej niż w grupie otrzymującej placebo relacjonowano bóle stawów,bóle mięśni oraz parestezje .W zgodzie z powyższym są dane pochodzące z przeglądu badań nad wykorzystaniem rekombinowanego ludzkiego GH w terapii . Autorzy wyżej wymienionego opracowania odnotowali, że obrzęki, zespół cieśni nadgarstka i bóle stawów stanowią trzy najbardziej typowe skutki uboczne terapii GH. Statystycznie częściej niż u osób niestosujących GH stwierdzano także ginekomastię.Doping GH/IGF-1, a konkretnie korzystanie ze wspólnych igieł, wiąże się z możliwością zachorowania na wirusowe zapalenie wątroby. Ponadto w piśmiennictwie wciąż odnotowywane są przypadki korzystania z GH pochodzącego z ludzkich zwłok. W takich sytuacjach istnieje także ryzyko rozwinięcia się chorób przenoszonych przez priony. Powikłania niekontrolowanego stosowania IGF-1 są bardzo liczne. Do częstszych skutków ubocznych zalicza się hipoglikemię (dlatego IGF-1 jest stosowany po posiłku) oraz przerost grasicy, migdałków podniebiennych, wzrost ciśnienia śródczaszkowego, ból głowy, występowanie reakcji uczuleniowych, osłabienie słuchu i przerost tkanek w miejscu wstrzyknięcia. Wymienia się tu także między innymi niepokój, nieostre widzenie, zawroty głowy, ból w klatce piersiowej, duszność, nudności, zmęczenie i depresję. Chociaż trudno mówić o jednoznacznych dowodach, sugeruje się występowanie związku między długotrwale utrzymującymi się wysokimi stężeniami GH i IGF-1, a ryzykiem zachorowania na raka czy możliwością progresji choroby nowotworowej




Kontrola antydopingowa zawodników podejrzanych o stosowanie dopingu GH/IGF-1

Generalnie możliwe są dwa podejścia do laboratoryjnego wykrywania dopingu GH/IGF-1. Wiadomo, że aplikacja egzogennego GH powoduje we krwi wzrost stężenia formy 22 kD, doprowadzając jednocześnie do obniżenia stężeń innych form wydzielanych przez przysadkę (m.in. 20 kD i 17 kD). Metody immunologiczne opierają się na wykorzystaniu przeciwciał monoklonalnych łączących się preferencyjnie z izoformą 22 kD oraz takich, które wykrywają mieszaninę izoform (tzw. „przysadkopochodne GH”). Niestety, w tym wypadku ocena stosunku stężeń poszczególnych form GH jest możliwa tylko w ciągu 24–36 godzin od momentu iniekcji środka dopingującego. Minusem jest również fakt, że metoda ta nie pozwala na wykrywanie dopingu IGF-1 czy detekcję korzystania ze stymulatorów wydzielania GH. Alternatywna technika polega na ocenie zmian stężeń tak zwanych markerów działania GH w zakresie osi IGF-1 i kości.

Opiera się na ocenie między innymi:

IGF-1, IGFBP-1 (insulin-like growth factor binding protein 1),

IGFBP-2, IGFBP-3, ALS (acid labile subunit) oraz markerówobrotu kostnego: osteokalcyny, frakcji kostnej fosfatazy
alkalicznej, C-końcowego propeptydu prokolagenu typu I (PICP), C-końcowego telopeptydu kolagenu typu I (ICTP) i prokolagenu typu III (PIIIP) . Szczególne znaczenie ma ocena IGF-1, którego stężenie tylko w niewielkim stopniu zależy od wysiłku fizycznego i wykazuje niewielką zmienność dobową.
Zaleca się oznaczenie całkowitego IGF-1, które koreluje z nielegalnym wspomaganiem GH bardziej niż wolny IGF-1. Ocena stosunków między poszczególnymi markerami umożliwia wykrycie dopingu GH/IGF-1 po kilkudziesięciu godzinach od momentu zastosowania.




Przy korzystaniu z wyżej opisanej techniki okno diagnostyczne jest zdecydowanie dłuższe, może sięgać nawet 8 tygodni. Czynnikiem zakłócającym mogą być jednak urazy, które powodują zmiany stężeń niektórych markerów kostnych.Niektórzy badacze postulowali wprowadzenie swoistych paszportów dla sportowców, które miałyby zawierać wyjściowe wartości stężeń wielu parametrów laboratoryjnych. Ten punkt wyjścia miałby stanowić odniesienie do wartości stwierdzanych podczas kolejnych kontroli. Wystarczająco czułe i specyficzne testy wykrywające doping preparatami GH w próbkach krwi są wykorzystywane przez laboratoria akredytowane przez Światową Organizację Antydopingową od 2004 roku. Ze względu na bardzo niskie stężenie hormonu w moczu (100–1000-krotnie niższe niż we krwi)nie ma w tej chwili możliwości przeprowadzenia wiarygodnego badania na podstawie standardowej próby.W przyszłości do kontroli antydopingowej zostaną prawdopodobnie wprowadzone techniki opierające się na ocenie ekspresji genów w komórkach krwi obwodowej.Wnioski Doping przy użyciu preparatów hormonalnych wydaje się codziennością sportu wyczynowego. Jednocześnie istnieją uzasadnione przypuszczenia, że coraz łatwiejszy dostęp do preparatów GH/IGF-1 mają także osoby uprawiające sport rekreacyjnie (dyscypliny takie jak kulturystyka i fitness). Chociaż badania naukowe nie potwierdziły skuteczności GH/IGF-1 w poprawianiu wyniku sportowego,nie można całkowicie pominąć różnic między projektowanymi w określony sposób badaniami klinicznymi a dopingiem (dawka, skala efektu, wpływ innych środków wspomagających). Jednocześnie warto pamiętać, że objawy, takie jak obrzęki tkanek miękkich, zespół cieśni nadgarstka, bóle stawów, ginekomastia czy epizody hipoglikemii mogą wskazywać na doping preparatami GH/IGF-1.

Wydrukuj tę wiadomość

  Trenbolon - czy naprawdę najpotężniejszy?
Napisane przez: SCREAM - 04.09.2021, 10:15 - Forum: ARTYKUŁY NA TEMAT DOPINGU Z CIEMNA STRONA MOCY - Brak odpowiedzi

Trenbolon - czy naprawdę najpotężniejszy?



Zastanawiając się nad najlepiej działającym androgenem, trzeba wziąć pod uwagę kilka czynników. Po pierwsze najmocniejszy androgen musi z łatwością budować tkankę mięśniową. Pod tym względem trenbolon ma konkretne działanie, ale z pewnością przerasta go oksymetolon (anapolon). Drugim wyznacznikiem mocnego androgenu jest dawanie tej pożądanej ziarnistości, definicji, pocięcia i waskularyzacji. Tutaj też z pewnością trenbolon jest w ścisłej czołówce, ale drostanolon (masteron) go wyprzedza. Biorąc jednak pod uwagę oba czynniki, mamy doczynienia ze zdecydowanie najmocniejszym towarem na rynku. Trenbolon jest niesamowicie anaboliczny, ale dzięki prawie całkowitemu brakowi aromatyzacji daje mięśnie świetnej jakości, co przy wysokiej androgenicznej komponencie czyni go środkiem o potężnym działaniu. Całkowita odporność na konwersję w estrogeny chroni przed gromadzeniem wody i tłuszczu, a najmocniejsze w świecie sterydów wiązanie się z receptorem androgenowym nie tylko powoduje dużą retencję azotu, ale także wydajnie pozwala spalać tłuszcz.




Trenbolon na wiele sposobów przyśpiesza osiągnięcie muskularnej i odtłuszczonej sylwetki. Nie tylko zwiększa stężenie czynników wzrostu IGF-1 oraz FBF, ale także działa pozytywnie w odniesieniu do czułości komórek satelitarnych na te hormony. Komórki satelitarne to niezróżnicowane, jednojądrowe komórki prekursorowe mięśni. Zachowują one zdolność do podziałów, migracji i fuzji, a ich wbudowanie w włókna mięśniowe stanowi podstawowy mechanizm wzrostu ich rozmiaru. Większość sterydów wykazuje takie działanie, ale żaden nie może się równać z naszym dzisiejszym bohaterem. To samo można powiedzieć o wzroście produkcji czerwonych krwinek. Większość sterydów ma taki efekt, a niektóre były nawet wprowadzone jako lek na anemię (oksymetolon), ale niewiele środków dorównuje pod tym względem trenbolonowi. Dzięki powiększeniu hermatokrytu, czasem znacznie ponad fizjologiczną normę, podczas treningów osiąga się niesamowitą pompę. Nie pozostaje to również bez wpływu na tempo regeneracji, która osiąga niesamowitą prędkość. Kolejnym pozytywnym działaniem trenbolonu jest jego antagonistyczna aktywność w obrębie receptorów glikokortykosteroidów. Otóż steryd ten ogranicza działanie tak znienawidzonego przez nas kortyzolu, czyli hormonu stresu, czyli hormon stresu w który w dużym skrócie buduje tłuszcz i spala mięśnie. Trenbolon najefektywniej spośród wszystkich androgenów wpływa na proces partycjonowania składników odżywczych. Dzięki niemu znacznie większa część pokarmu uczestniczy w procesie budowy masy mięśniowej w tworzeniu zapasów energetycznych. Jest to jeden z czynników dzięki któremu możliwe jest jednoczesne budowanie mięśni i spalanie tłuszczu, nawet przy ujemnym bilansie energetycznym. Pomyślcie, że w ciągu miesiąca spalicie dwa kilogramy tłuszczu i zbudujecie kilogram mięśni. Waga pokaże zmianę o jeden kilogram, ale przy niskim poziomie  tłuszczu różnica w lustrze będzie naprawdę spektakularna. Przyśpieszone spalanie tłuszczu możliwe jest także przez inhibicję lipazy lipoproteinowej oraz syntazy kwasów tłuszczowych, a to jedne z najważniejszych enzymów biorących udział w procesie odkładania podskórnego tłuszczu.





Trenbolon powstał w trakcie chemicznego eksperymentowania z 19. atomem węgla w cząsteczce testosteronu. Tak samo jak nandrolon, został on pozbawiony w tym miejscu grupy metylowej. Z jego cząsteczki usunięto ponadto kilka atomów wodoru, co pozwoliło ostatecznie utworzyć ten niezwykle silny androgen. Trenbolon od razu znalazł zastosowanie w tuczu bydła, które potrafi zbudować 50-80 kilogramów czystych mięśni w dwa miesiące.





Kulturyści szybko wpadli na pomysł aby te kuleczki pochodzące z weterynaryjnego „leku” rozpuszczać w oleju i wstrzykiwać w swoje mięśnie. Potencjał w stosowaniu trenbolonu u ludzi zauważył francuski koncern Negma, któremu na początku lat 80. Udało się wprowadzić tę substancję na rynek (parabolan) Dzisiejszy bohater odpowiada za niesamowite wywindowanie retencji azotu w tkankach oraz zwiększa efektywność pobierania makro- i mikroskładników przewodu pokarmowego, więc był polecany w przypadku wyniszczenia, niedożywienia, oparzeń, dystrofii, czy osteoporozy. Nie zmienia to jednak faktu, że większość produkcji trafiała do kulturystów. Lek został wycofany w 1997 roku .Obecnie ciężko sobie wyobrazić przygotowania do zawodów bez tego środka. Pełną parą zatem pracują podziemne labolatoria, zapewniając odpowiednią podaż na czarny rynek. Czarny rynek oferuje tę substancję pod taką samą nazwą i często z tym samym stężeniem  (76mg w ampułkach o pojemności 1,5ml), co przekłada się na 50 mg czystego związku)





Niesamowita retencja azotu, wysoki hematokryt, zwiększenie efektywności pobierania składników odżywczych oraz wydajniejsze ich partycjonowanie – to wszystko składa się na znacznie szybsze tempo regeneracji w trakcie stosowania trenbolonu. Oczywiście jest to cecha wspólna większości androgenów, ale jak już wiele razy było wspomniane, trenbolon wyprzedza je wszystkie. Trenuje się świetnie dzięki właściwemu nastawieniu psychicznemu ( znacznie podniesiona agresja ), przez co na siłowni odwala się naprawdę dużo solidnej pracy. Osoby, które pierwszy raz stykają się z tym środkiem, mają wrażenie że mogą giąć sztangi. Taki bodziec skutkuje sporym zniszczeniem w mięśniach, ale regenerują się one zaskakująco szybko. Zakwasy znikają w kilkadziesiąt godzin po ciężkim treningu ( na trenbolonie trudno jest wykonać kiepski trening) Tak niesamowite tempo regeneracji wiąże się z termogenicznym działaniem tego sterydu, z czego wynika szerokie spektrum skutków ubocznych. Występuje  m.in realnie podwyższona temperatura ciała, nadpotliwość i problemy ze snem.






Widać jak na dłoni, że trenbolon to niezwykle potężny środek, ale jak w przypadku wszystkich skutecznych leków, niesie ze sobą ogrom skutków ubocznych. Te związane z termogenicznym działaniem i przyśpieszoną przemianą materii to tylko wierzchołek góry lodowej. Trenbolon to silny androgen (współczynnik anaboliczności do androgeniczności 500 do 500), z czego wynikają dobrze znane skutki uboczne:

    Podwyższona agresja
    Przerost prostaty
    Trądzik
    Wypadanie włosów z głowy
    Przerost włosów w ciele
    Problemy ze snem
    Wzmożona potliwość





Trenbolon jest środkiem niezwykle mocno blokującym oś HTPA, niewykazującym przy tym działania testosteronu. Po cyklu konieczny jest mocny odblok, a w trakcie wspomagania należy stosować substancję zapewniającą zachowanie prawidłowych funkcji płciowych ( testosteron lub rzadziej Proviron) W innym przypadku grozi nam szybka impotencja  (tzw fina dick) Trenbolon z uwagi na brak konwersji w estrogeny nie powoduje charakterystycznych dla nich skutków ubocznych, ale wcale nie oznacza to, że nie grozi nam na przykład ginekomastia. Nasz dzisiejszy bohater ma podobną budowę nandrolonu – i tak samo jak on – wykazuje działanie gestagenne. Przy dużej wrażliwości receptorów progesteronu już sam androgen może wywołać ginekomastię. Oba wspomniane sterydy podwyższają również stężenie prolaktyny, która sama byl z towarzystwem może przyczynić się do przerostu gruczołów sutkowych. Wydzielanie prolaktyny powodowane jest przez obniżenie stężenia T3 ( stąd bierze się apatia i spadek kondycji na trenie) oraz wiązania się z receptorem progesteronu. Osoby wrażliwe na en efekt mogą zastosować dwa rozwiązania – włączyć do cyklu trójjodytyronine ( wyrówna to obniżoną aktywność tarczycy) albo zastosować kabergolinę ( Dostinex), która efektywnie zbije prolaktynę. Trzeba jednak zauważyć że nie u wszystkich nastąpi taki wzrost prolaktyny, żeby trzeba było z nim walczyć, a tylko nieliczni odczują gastagenne działanie trenbolonu i jego metabolitów.






Kolejny obszarem skutków ubocznych jest psychika. Pod tym względem trenbolon także wysuwa się na czoło stawki. Wspomniana została podwyższona agresja, która w tym przypadku osiąga naprawdę wysoki poziom. Można to postrzegać w pozytywnym świetle na treningu, który dzięki temu jest ostry i efektywny, co odgrywa szczególną rolę przy bardzo niskiej podaży kalorii, ale w życiu codziennym obniżony próg irytacji potrafi przeszkadzać nam i otoczeniu. W przypadku takich problemów niektórzy polecają leki ziołowe, leki uspokajające, które połączone z kontrolą swojego zachowania mogą przeciwdziałać tej sytuacji. Agresja to jednak nie wszystko. Trenbolon jako bardzo silny androgen o gestagennej komponencie działania zaburza szlak dopaminergiczny i układ „nagrody”. Związane z tym wahania serotoniny i dopaminy mogą u niektórych doprowadzić do stanów lękowych i zaburzeń psychicznych. Trenbolon w przeciwieństwie do testosteronu znajduje się w czołówce sterydów złego samopoczucia. Większość osób poznawszy taką informacj, od razu przypisuje to skutkom ubocznym ze strony somatycznej, ale mocno dokłada się do tego właśnie psychika. Nie wszyscy są oczywiście w tym samym stopniu wrażliwi na grupę skutków ubocznych, ale nietrudno znaleźć kulturystę który tylko czeka na moment zakończenia stosowania trenbolonu, gdyż tak fatalnie się czuje psychicznie. Szczególnie że w okresie bezpośrednio poprzedzającym zawody zwykle włącza się do cyklu inhibitory aromatazy ( zero estrogenów) oraz mocne spalacze. Ta trójka potrafi naprawdę odebrać radość płynącą z życia przez ostatnich kilka tygodni przygotowań.

Wydrukuj tę wiadomość

  Postrzeganie własnego ciała przez mężczyzn uprawiających trening siłowy zażywających
Napisane przez: SCREAM - 02.08.2021, 20:24 - Forum: ARTYKUŁY NA TEMAT DOPINGU Z CIEMNA STRONA MOCY - Brak odpowiedzi

Postrzeganie własnego ciała przez mężczyzn uprawiających  trening siłowy zażywających preparaty wspomagające

Probl Hig Epidemiol  2015


1/Pracownia Teorii i Podstaw Pielęgniarstwa, Instytut Pielęgniarstwa i Położnictwa, Wydział Nauk o Zdrowiu, UJCM w Krakowie

2/ Oddział Kardiologii z pododdziałem IOK, Szpital Specjalistyczny im J. Dietla w Krakowie




We  współczesnych  czasach  wizerunek  ciała  człowieka  odgrywa szczególną rolę. W mediach rozpowszechnia się wizję idealnego,  wysportowanego  mężczyzny.  Coraz  więcej  mężczyzn,  niezależnie  od  wieku  dąży  do  osiągnięcia  tego  stanu,  wspomagając  swoje  możliwości  fizyczne suplementami/odżywkami dla sportowców, a niekiedy środkami  sterydowymi




Cel. 

Ocena  postrzegania  własnego  ciała  przez  mężczyzn  uprawiających  trening siłowy, stosujących środki wspomagające w sporcie.




Materiały  i  metody. 

Badania  przeprowadzono  metodą  sondażu  diagnostycznego, techniką ankiety. Narzędziami badawczymi były: autorski  kwestionariusz  ankiety,  Kwestionariusz  Wizerunku  Ciała  (KWCO),  Skala  Oceny  Ważności  Poszczególnych  Części  i  Parametrów  Ciała  dla  Własnej  Atrakcyjności  Fizycznej Alicji  Głębockiej oraz .  W  badaniach  uczestniczyło  118  mężczyzn  uprawiających trening siłowy, stosujących środki wspomagające w sporcie.




Wyniki. 

Dla  większości  respondentów  motywacją  do  podjęcia  treningu  była poprawa wyglądu. Najbardziej popularnymi środkami wspomagającymi  trening w badanej grupie były kreatyna i odżywki białkowe. Ponad połowa  badanych  zażywała  środki  wspomagające  do  każdego  treningu  oraz  nie  przestrzegała zaleceń producenta. Częściami ciała, z których ankietowani  byli najbardziej zadowoleni były twarz, tors oraz wzrost, natomiast najmniej  brzuch.  Twarz  i  wzrost  były  również  parametrami  mającymi  największy  wpływ na poczucie własnej atrakcyjności.




Wnioski. 

Badani  mężczyźni  stosujący  środki  wspomagające  w  sporcie  w większości byli zadowoleni ze swojego wyglądu. Atrakcyjność własnego  ciała  przypisywali  stosowanym  preparatom,  jednocześnie  dostrzegając  efekty niepożądane ich zażywania. Wskazuje to na konieczność prowadzenia  kampanii edukacyjnych uświadamiających ryzyko ich przyjmowania.




Współcześnie kształtowanie się obrazu własnego  ciała  jest  zdeterminowane  przez  środki  masowego  przekazu , lansujące kanon piękna w postaci wysportowanej ,  smukłej  budowy  ciała  kobiet  i  wyrzeźbionego,  dobrze  zbudowanego  mężczyzn.  Zadbane,  dobrze zbudowane ciało stało się cenione i pożądane  szczególnie wśród młodych osób . Z jednej strony jest to korzystne oddziaływanie masmediów, gdyż  lansowanie szczupłej sylwetki jednocześnie  propaguje zdrowy  styl  życia,  którego  efektem  jest  poprawa  ogólnej kondycji i zdrowia oraz wzrost sił witalnych.  Z  drugiej  strony  dla  przeciętnego  człowieka  jest  to  kanon trudny do osiągnięcia. Głównie dlatego, że medialny kanon piękna narzuca zbyt szczupłą sylwetkę  – w przypadku kobiet i zbyt umięśnioną – w przypadku  mężczyzn,  aby  można  było  je  osiągnąć  w  naturalny  sposób. Wśród mężczyzn muskularne ciało uosabiane  jest  z  siłą,  wysoką  pozycją  w  społeczeństwie,  powodzeniem wśród płci przeciwnej. Uprawianie treningu  siłowego staje się, więc coraz powszechniejsze, zarówno wśród mężczyzn w miastach, jak i na wsi.




Wśród  podstawowych pobudek decydujących o rozpoczęciu  treningu siłowego wymieniane w literaturze są: poprawa  kondycji  fizycznej,  zrzucenie  zbędnych  kilogramów , zwiększenie masy i siły mięśni, rzeźba sylwetki,  zwiększenie poczucia własnej wartości, wzmocnienie  pewności siebie, poprawa nastroju, budzenie szacunku  w otoczeniu, poprawa wyglądu.



Droga do  osiągnięcia tych celów nie jest jednak łatwa, dlatego  mężczyźni  nierzadko  wspomagają  pracę  nad  swoim  ciałem  suplementami  diety,  a  nawet  substancjami  hormonalnymi, których stosowanie jest silnie skorelowane z treningiem siłowym.  Na polskim rynku istnieje ogromny wybór środków wspomagających w sporcie, jak np. steroidy androgenno-anaboliczne  (AAS).  Były  one  pierwotnie  stosowane przez sportowców, ale obecnie są używane  przez osoby spoza tego kręgu, głównie uprawiające trening siłowy. Szacuje się, że w krajach zachodnich AAS  przyjmuje od 1 do 5% mężczyzn i 0,1% kobiet, a ich  liczba  ciągle  rośnie .  Sterydy  oraz  suplementy  diety są stosowane przede wszystkim dla osiągnięcia  efektu anabolicznego, jednak oprócz efektów pożądanych  ich  stosowanie  niesie  ze  sobą  ogromne  ryzyko  wystąpienia  następstw  niepożądanych.



W  przypadku  stosowania  suplementów  i  odżywek  są  to  m.in:  problemy  z  koncentracją,  nawracające  bóle  głowy,  nadmierny  przyrost  tkanki  tłuszczowej,  zachwianie  równowagi  kwasowo-zasadowej  krwi,  uszkodzenie  nerek,  obniżenie  wydolności  mięśni,  bezsenność,  niedobór  wapnia  (upośledzone  wchłanianie),  dolegliwości żołądkowo-jelitowe, zaburzenia hormonalne,  skurcze  mięśniowe,  hiperwitaminozy,  zatrzymanie  wody w organizmie, bóle stawowe i mięśniowe, zwiększone  ryzyko  cukrzycy,  nowotworów,  arytmie  (np.  migotanie przedsionków) . Środki hormonalne  wykazują o wiele więcej działań niepożądanych. Badania  nad  działaniami  niepożądanymi  AAS  wykazują,  że  występują  one  u  prawie  80-100%  stosujących  je  osób.  Osoby  stosujące  AAS  w  celu  osiągnięcia  poprawy swoich wyników często stosują dawki, które  kilkanaście lub kilkadziesiąt razy przekraczają dawki  terapeutyczne .




Skutkuje  to  ryzykiem  wystąpienia konsekwencji, wśród których wymienia się  m.in.:  zwiększone  ryzyko  incydentów  sercowo-naczyniowych,  choroby  zastawek  serca,  uszkodzenie  tętnic, retencję wody w organizmie, zaburzenie pracy  wątroby (przy sterydach doustnych), hipercholesterolemię, nadciśnienie tętnicze, obniżenie odporności,  ginekomastię,  zmiany  trądzikowe,  rozstępy,  łojotok,  przerzedzenie  włosów,  nadmierne  owłosienie  ciała,  zaburzenia emocjonalne (drażliwość, agresja, euforia,  zmiany nastroju, zespoły psychotyczne), zaburzenia  koncentracji  i  pamięci,  zaburzenia  snu,  zaburzenia  seksualne (spadek popędu płciowego), uzależnienie . Negatywne dla zdrowia efekty mają też  miejsce po zakończeniu stosowania sterydów, tj. przerost gruczołu krokowego, wzrost ryzyka raka prostaty  czy zmniejszenie gonad , depresja .  Oprócz  negatywnego  wpływu  substancji  wspomagających  w  sporcie  na  stan  fizyczny  i  psychiczny,  obserwuje  się  również  wpływ  na  funkcjonowanie  społeczne. Dysmorfia mięśniowa (bigoreksja) – nadmierne  zaabsorbowanie  wyglądem  własnego  ciała,  a  przede  wszystkim  własną  muskulaturą,  to  także  obsesyjne poddawanie się wyczerpującym treningom  z nadużywaniem suplementów i sterydów. Dotknięte  nią osoby skupione na własnej osobie i treningu, mogą  w znaczący sposób zaniedbywać swoje życie społeczne,  poprzez  ograniczenie  kontaktów  z  ludźmi  czy  niespełnianie  ról  społecznych  .  Groźne  społecznie  zjawiska  oraz  towarzyszące  im  deformacje  w  sferze  społecznej,  poznawczej  i  emocjonalnej  mają  swoje  źródło w niezadowoleniu z wyglądu, które jest skutkiem  rozbieżności  między  aktualnym  a  pożądanym  kształtem sylwetki oraz posiadaną i upragnioną masą  ciała .



Ocena  postrzegania  własnego  ciała  przez  mężczyzn uprawiających trening siłowy, stosujących środki  wspomagające w sporcie.

Cele szczegółowe:

ocena ważności poszczególnych  części  i  parametrów  ciała  dla  własnej  atrakcyjności  fizycznej badanych, ocena wpływu preparatów wspomagających  w  sporcie  stosowanych  przez  badanych  na ich stan zdrowia (efektów pożądanych i niepożądanych ), poznanie rodzajów preparatów używanych  przez  badanych,  częstotliwości  ich  zażywania  oraz  przestrzegania zaleceń, co do ich stosowania. 





Materiały i metody 

W  badaniach  wykorzystano  metodę  sondażu  diagnostycznego,  technikę  ankiety.  Zastosowanymi  narzędziami  badawczymi  były: 


Kwestionariusz  Wizerunku Ciała (KWCO), Skala Oceny Ważności Poszczególnych Części i Parametrów Ciała dla Własnej  Atrakcyjności  Fizycznej  Alicji  Głębockiej  oraz autorski kwestionariusz ankiety dotyczący uprawiania  treningu siłowego, stosowania środków wspomagających  w  sporcie  oraz  ich  wpływu  na  funkcjonowanie  badanych.

Kwestionariusz Wizerunku Ciała  składa się  z  40  stwierdzeń,  które  określają  różne  podejścia  do  postrzegania siebie i otoczenia oraz funkcjonowania  osoby w społeczeństwie, podzielonych na 4 podskale:


1. poznania-emocji (postrzeganie własnego ciała w powiązaniu  z  otoczeniem);

2.  zachowania  (podejście  do zachowań prozdrowotnych);

3. krytyki otoczenia  (poziom  poczucia  akceptacji  ankietowanego  przez  otoczenie)

4. stereotypu „ładny-brzydki” (obecność  stereotypów związanych z wizerunkiem ciała oraz ich  wpływ na funkcjonowanie w otoczeniu).




Ankietowani  oceniali twierdzenia kwestionariusza w 5-stopniowej  skali od „zdecydowanie nie” do „zdecydowanie tak”.  Skala  Oceny  Ważności  Poszczególnych  Części  i Parametrów Ciała dla Własnej Atrakcyjności Fizycznej  wykazuje, które z części i parametrów ciała,  mają największe i najmniejsze znaczenie dla poczucia  własnej atrakcyjności. Respondenci określają poziom  ważności 10 części/parametrów ciała w 9-stopniowej  skali („1” oznacza brak wpływu, a „9” bardzo duży  wpływ danej części/parametru na atrakcyjność fizyczną  respondentów,  natomiast  „5”  brak  opinii  na  ten  temat).  Analiza  statystyczna  została  wykonana  przy  użyciu programów: Microsoft Office Excel 2003 oraz  Statgraphics  5.1.  Do  badania  niezależności  cech  niemierzalnych wykorzystano test χ2. W przypadku  badania wpływu zmiennych na wyniki w poszczególnych  skalach  przyjęto  założenie,  że  wartość  ze  skali  jest  wartością  mierzalną,  a  nie  charakterystyką.  Do  badania  zależności  w  tym  zakresie  wykorzystano  jednoczynnikową  analizę  wariancji  weryfikującą  istotność  zróżnicowania  średnich  w  odpowiednich  grupach.  We  wszystkich  przeprowadzonych  testach  przyjęto poziom istotności α=0,05. Badania przeprowadzono w 2014 r. w sześciu kra- kowskich siłowniach mieszczących się w trzech dziel- nicach: Podgórze, Bieżanów-Prokocim, Łagiewniki-Borek  Fałęcki.  Wśród  mężczyzn  uprawiających  trening  siłowy rozprowadzono 134 komplety kwestionariuszy  ankiet, powróciły 123 w całości wypełnione, z których  do  dalszych  analiz  zakwalifikowano  118.  Kryterium  włączenia  do  badania  była  deklaracja  stosowania  preparatów  wspomagających  w  sporcie.  Badani  byli  w wieku od 16 do 44 r.ż. Najliczniej reprezentowani  byli mężczyźni w wieku do 20 lat (42,3%), 30,9% ba- danych znajdowało się w przedziale wiekowym 21-25  lat;  11,4%  31-35  lat;  10,5%  26-30  lat;  4,1%  36-40  lat  i  0,8%  41-45  lat.  Ponad  połowa  ankietowanych  legitymowała  się  wykształceniem  średnim  (58,5%),  17,9%  wyższym,  17,1%  zawodowym  i  6,5%  podstawowym.  Wśród  ankietowanych  dominowały  osoby  będące  studentami  (30,9%),  a  następnie  pracujące  zawodowo  (29,2%),  uczniowie  (26,0%),  pracujący  dorywczo (9,8%) i pozostający bez pracy (4,1%). Po- nad połowę badanych stanowili kawalerowie (55,3%),  25,2% pozostawało w związku partnerskim, a 19,5%  było żonatych. Ponad połowa osób (55,3%) uprawiała  równocześnie  z  treningiem  siłowym  inny  sport,  naj- częściej było to pływanie, bieganie i jazda na rowerze.  Na  podstawie  deklarowanej  masy  i  wysokości  ciała,  obliczono  dla  każdego  z  badanych  wskaźnik  masy  ciała (BMI). Uzyskane dane pokazały, że największa  liczba  badanych  miała  BMI  wskazujące  na  nadwagę  (57,7%),  35,8%  miało  prawidłową  masę  ciała,  4,1%  otyłość I stopnia, a 2,4% niedowagę.  Wyniki  Badani  mężczyźni  najczęściej  uczęszczali  na  si- łownię od roku do 3 lat (37,5%), a następnie od 3-6  lat (28,5%), 1-12 miesięcy (22,5%) i >6 lat (11,5%).  Badany z najdłuższym stażem uczęszczał na siłownię  od  14  lat.  Ponad  połowa  ankietowanych  (52,8%)  odwiedzała  siłownię  średnio  4-6  razy  w  tygodniu,  natomiast  26,8%  2-3  razy;  9,8%  raz  w  tygodniu;  8,9%  2-3  razy  w  miesiącu;  1,6%  raz  w  miesiącu.  Podczas  jednorazowej  wizyty  57,7%  respondentów  spędzało w siłowni 2-3 h; 36,6% godzinę bądź mniej;  3,3%  mężczyzn  4-5  h,  a  2,4%  badanych  poświęcało  >6  h  na  jednorazowy  trening.  Głównym  motywem  podjęcia  treningu  siłowego  dla  większości  badanych  była  poprawa  wyglądu  (wyrzeźbienie  sylwetki  –  67,5%, zwiększenie masy mięśniowej – 65%), a także  wzmocnienie  siły  mięśniowej  (49,6%).  Niemal,  co  czwarty badany wiązał trening siłowy z możliwością  poprawy  wyników  sportowych.  W  mniejszym  stop- niu  motywacją  podjęcia  treningów  było  polepszenie  samopoczucia (19,5%), redukcja masy ciała (17,9%),  redukcja stresu (13,0%), nawiązanie kontaktu z in- nymi  ludźmi  (5,7%).  Ponad  połowa  respondentów  była w pełni usatysfakcjonowana z efektów treningu  (52,0%). Respondenci w większości (66,7%) stwier- dzili przyrost masy ciała, ale według 15,4% ich masa  ciała zmniejszyła się. Aż 67,5% badanych mężczyzn przyjmowało pre- paraty wspomagające w sporcie do każdego treningu.  Preparatami  najczęściej  stosowanymi  były:  kreatyna  (78,8%)  oraz  odżywki  białkowe  (76,3%).  Kolejne  pozycje,  co  do  popularności  stosowania,  zajmowały  preparaty witaminowo-mineralne (60,2%), odżywki  węglowodanowe (42,2%), odżywki białkowo-węglo- wodanowe, tzw. gainery (42,4%), reduktory tłuszczu  (21,2%), termogeniki (19,5%), boostery hormonów,  m.in testosteron i tlenek azotu (13,6%). Najmniejszą  popularnością cieszyły się środki, takie jak: regeneratory stawów, poprawiające koncentrację czy kwasy tłuszczowe  (po  5,9%).  Ponad  połowa  badanych  (58,5%)  przyznała, że nie przestrzega zaleceń znajdujących się  w  ulotkach  załączonych  do  stosowanych  przez  nich  środków wspomagających. Wśród tej grupy mężczyzn  dominowało  zjawisko  zwiększania  pojedynczych  dawek  preparatów  (40,1%)  i  przyjmowanie  dawek  dodatkowych  (16,1%).  Ponad  10%  badanych  omijało  dozy  suplementów/odżywek,  31,8%  mężczyzn  zaznaczyło inne odpowiedzi, m.in. dobieranie dawek  do  masy  swojego  ciała,  dobieranie  dawek  do  swoich  możliwości fizycznych bądź wg zaleceń trenera.  Decyzja  o  zażywaniu  suplementów/odżywek  najczęściej podejmowana była przez badanych samodzielnie  (84,7%),  ale  także  bywała  sugestią  trenera  (12,7%),  znajomych  (8,5%),  specjalisty  medycyny  (5,9%),  rodziny  (0,8%).  Opinie  na  forach  internetowych  zajmujących  się  tematyką  treningu  siłowego  skłoniły  do  przyjmowania  preparatów  wspomaga- jących  3,4%  badanych.  Głównym  źródłem  wiedzy  o  środkach  wspomagających  w  treningu  siłowym  wśród  badanych  były:  Internet  (87,8%),  literatura  specjalistyczna (34,1%), wiedza przekazywana przez  trenera (24,4%), informacje od znajomych (21,1%),  telewizja (2,4%). Preparaty sterydowe stosowało 12,0% badanych  mężczyzn.  Najpopularniejszymi  preparatami  stery- dowymi  były:  testosteron  i  jego  pochodne  (54,5%)  i  Winstrol  (36,4%)  oraz  Dianabol  (18,2%)  i  inne  (Oxandrolone, Masteron, Trenbolone – 18,2%). Środ- ki sterydowe ankietowani stosowali głównie sponta- nicznie, tzn. niezależnie od treningu (90,9%). Żaden  z  mężczyzn  nie  stosował  się  do  zaleceń  podanych  w  ulotkach  środków  sterydowych.  Aż  45,5%  męż- czyzn omijało zaplanowane dawki sterydów, a 18,2%  badanych przyjmowało dodatkowe dawki i zwiększało  pojedyncze  dawki  sterydów.  Decyzję  o  stosowaniu  sterydów ponad połowa badanych (54,5%) podjęła po  zachęcie przez znajomych, 27,3% z własnej inicjatywy,  a 18,2% za radą trenera. Podobnie jak w przypadku  suplementów  i  odżywek,  wiedzę  na  temat  sterydów  ankietowani  czerpali  głównie  z  Internetu  (63,6%)  oraz od znajomych (18,2%). Po 9,1% sięgnęło do spe- cjalistycznej literatury w celu poszerzenia informacji  na ich temat oraz uzyskiwało potrzebne informacje od  trenera. Wśród ankietowanych panowało przekonanie  o dużej (63,6%) oraz bardzo dużej (36,4%) skutecz- ności środków sterydowych. Bardzo ważnym aspektem stosowania suplemen- tów  i  odżywek  był  ich  spodziewany  wpływ  na  orga- nizm. Wszyscy respondenci zadeklarowali pojawianie  się  efektów  pożądanych  stosowanych  preparatów  (tab.  I).  Skuteczność  suplementów  i  odżywek  dla  sportowców, jako dużą dostrzegało 74,6% badanych,  20,3% określało ją jako małą, a 5,1% jako bardzo dużą.




Obok  pożądanych  efektów,  ankietowani  postrzegali  również i niepożądane ich efekty, jak i skutki uboczne  (tab. I). Analiza zależności stosowania sterydów od wieku  wykazała,  iż  zauważone  zróżnicowanie  jest  istotne  (p=0,0215). Jedynie badani w wieku 31-35 lat nigdy  nie stosowali sterydów. Najwięcej osób stosowało ste- rydy w grupie 26-30 lat (38,5%) i 36-40 lat (20,0%).  Analizy  statystyczne  nie  wykazały  związku  stoso- wania  sterydów  z  wykształceniem  ankietowanych  (p=0,7609).

[Obrazek: attachment.php?aid=1897]

Wyniki Kwestionariusza Wizerunku Ciała  (KWCO)


Uzyskane  dane  I  podskali  KWCO  (poznanie -emocje) pokazały, iż ponad połowa mężczyzn uprawiających trening siłowy była zadowolona z własnego  wyglądu (62,8%) i masy ciała (50,9%). Uczucia złości  wobec  swojego  ciała  doświadczało  11,9%  badanych,  a  0,8%  go  nienawidziło.  Co  dziesiąty  ankietowany  odczuwał  presję  ze  strony  najbliższego  otoczenia, żeby schudnąć, 19,5% badanych stosowało diety odchudzające,  a  22,0%  często  myślało  o  tym,  żeby  się  odchudzić.  Lęk  przed  przytyciem  odczuwało  13,7%  respondentów, 15,2% zawsze miało poczucie, że jest za  grubym, a 9,3% uważało, że jest aktualnie za grubym.  Własnego  ciała  wstydziło  się  7,6%  ankietowanych,  a 21,1% martwiło się swoim wyglądem zewnętrznym. Analiza II podskali KWCO (zachowania), wyka- zała,  że  68,7%  badanych  mężczyzn  czuło  się  atrak- cyjnymi fizycznie. Przeważająca większość badanych  deklarowała  prowadzenie  aktywnego  trybu  życia  (93,2%), lubiła regularne ćwiczenia fizyczne (94,1%)  i aktywny wypoczynek (79,6%). W III podskali KWCO (krytyka otoczenia) 87,3%  respondentów  zadeklarowało  poczucie  akceptacji  otoczenia,  z  czego  połowa  była  o  niej  zdecydowanie  przekonana. Choć badania ujawniły istnienie wśród  badanych zjawiska żartowania z ich wyglądu (9,3%),  krytycznych uwag na temat ich wyglądu (5,1%) i dowcipów o ich sylwetce (4,2%), to 99,2% ankietowanych  nie odczuwało odrzucenia przez otoczenie z powodu  masy ciała.  Analiza  IV  podskali  KWCO  (stereotyp  „ładny -brzydki”) wykazała, iż większość badanych uważała,  że przystojni, dobrze zbudowani mężczyźni bardziej  podobają się kobietom (87,2%), a szczupłe ciało jest  bardziej  preferowane  w  naszej  kulturze  (68,7%).  Ponad połowa badanych odnosiła wrażenie, że ludzie  uważają otyłych za osoby, które nie potrafią się kon- trolować  (59,3%),  że  zarówno  przystojnym,  dobrze  zbudowanym mężczyznom (54,2%), jak i szczupłym  kobietom (51,7%) łatwiej jest znaleźć pracę. Według  badanych  szczupłe  kobiety  mają  przewagę  również  w sferze osobistej, gdyż podobają się one mężczyznom  bardziej niż kobiety z nadmierną masą ciała (78,8%),  są  bardziej  atrakcyjne  (80,5%).  Połowa  badanych  (51,7%)  zazdrościła  wysportowanym  ludziom  sylwetki.  W  celu  zweryfikowania,  czy  wiek  miał  wpływ  na udzielane odpowiedzi w KWCO wyznaczono dla  każdej  podskali  średnią  z  punktów  obliczonych  na  podstawie  klucza  dla  poszczególnych  grup  wieko- wych.  Analiza  uzyskanych  danych  pokazała  lekkie  zróżnicowanie  wartości  średnich  skali,  uzyskanych  w wytypowanych grupach wiekowych. Zróżnicowanie  to okazało się jednak nieistotne statystycznie (szcze- gółowe dane zawiera tabela II).  W  celu  analizy  wpływu  wykształcenia  respon- dentów na udzielane odpowiedzi w KWCO obliczono  średnią z punktów dla poszczególnych rodzajów wykształcenia. Analiza wariancji wykazała brak istotnego  zróżnicowania pomiędzy średnimi w grupach prezentujących różne wykształcenie (tab. III)




Analiza wyników Skali Oceny Ważności  Poszczególnych Części i Parametrów Ciała  dla Własnej Atrakcyjności Fizycznej Analiza wyników wykazała, że częściami i parame- trami  ciała,  które  były  dla  większości  ankietowanych  najbardziej istotne w kształtowaniu poczucia atrakcyj- ności  fizycznej  były:  twarz  (85,5%)  i  wysokość  ciała  (83,1%). Kolejne pozycje zajęły: tors (77,1%), brzuch  (77,1%), masa ciała (72%), talia/pas (69,4%), ramiona  (67,8%) i nogi (60,2%). Dla ponad połowy mężczyzn  istotne były uda (53,4%) i biodra (52,6%). Największą  częstotliwość odpowiedzi na poziomie „9” – oznaczają- cym istotny wpływ na poczucie atrakcyjności uzyskała  twarz  (30,5%),  brzuch  (19,5%)  i  tors  (18,6%),  na- tomiast  najwięcej  odpowiedzi  na  poziomie  „1”,  który  oznaczał brak wpływu na poziom atrakcyjności uzyskały  biodra (4,2%) oraz nogi i masa ciała (po 3,4%). Analiza  statystyczna  wykazała  brak  zależności  pomiędzy  wiekiem respondentów, a poziomem poczucia ważności  poszczególnych części/parametrów ciała (tab. IV). Analiza zależności pomiędzy wykształceniem ba- danych, a poziomem ważności poszczególnych części  i parametrów ciała dla własnej atrakcyjności fizycznej  wykazała istotną zależność jedynie w odniesieniu do  dwóch części ciała: ud (p=0,0351) i nóg (p=0,0176).  Badani  z  wykształceniem  zawodowym  ich  ważność  oceniali  najwyżej,  natomiast  z  wykształceniem  podstawowym najniżej (tab. V).


[Obrazek: attachment.php?aid=1898]


[Obrazek: attachment.php?aid=1899]



Dyskusja 

Prezentowane  badania  wykazały  bardzo  duże  rozpowszechnienie stosowania preparatów wspoma- gających  w  sporcie  wśród  mężczyzn  uprawiających  trening  siłowy.  Spośród  123  osób  ankietowanych  do  ich  zażywania  przyznało  się  118  respondentów  (95,9%),  którzy  zostali  poddani  dalszym  analizom.  W badaniach J. Chłopickiej i wsp.  przeprowadzonych  na  terenie  Krakowa  i  okolic  wśród  ćwiczących  w siłowni dorosłych (kobiet i mężczyzn) suplementy  diety  stosowało  81%  ankietowanych;  najczęściej  stosowanym  preparatem  była  kreatyna  (20%).  Tak- że  badani  przez  Frączka  i  Grzelaka  [21]  najczęściej  stosowali  kreatynę  (76,5%)  oraz  odżywki  białkowe  (55,92%)  i  preparaty  witaminowe  (48,16%).  Natomiast w badaniach Ciszka i Dumy  oraz Krejpcio  i wsp. ankietowani najczęściej stosowali preparaty  witaminowo-mineralne  (odpowiednio  89,4  i  82%).  W  prezentowanych  badaniach  największą  popular- nością wśród badanych cieszyła się kreatyna (78,8%),  odżywki białkowe (76,6%) oraz preparaty witamino- wo-mineralne (60,2%). Natomiast do przyjmowania  środków sterydowych przyznało się 12,0% badanych.  W badaniach prowadzonych w siłowniach na terenie  Katowic  i  okolic  przez  Sas Nowosielskiego    do  zażywania AAS przyznało się 34,6% respondentów.  Wiedzę  na  temat  stosowanych  środków,  bez  względu  na  to,  czy  były  to  środki  niesterydowe  (63,6%) czy sterydowe (87,8%), ankietowani w badaniach własnych czerpali przede wszystkim z Internetu.  Badania  własne  potwierdzają  doniesienia  z  innych  badań, w których Internet był najczęściej podawaną  odpowiedzią: Ciszka i Dumy – 57,9%, Adamczy- ka i wsp.– 66% oraz Krejpcio i wsp. – 76%  wskazań.  Na  wątpliwe  źródła  informacji  o  stosowa- nych preparatach wskazują także Kersey i wsp. .  Niepokojącym  jest  fakt,  iż  wszyscy  stosujący  preparaty  sterydowe  i  co  drugi  badany  zażywający  odżywki  i  suplementy  diety  przyznali,  iż  nie  przestrzegali zaleceń podawanych w ulotkach stosowanych  preparatów.  Co  trzeci  badany  zwiększał  pojedyncze  dawki  suplementów,  a  niemal  połowa  stosujących  sterydy  omijało  ich  dawki.  Badania  Krejpcio  i  wsp. wskazują na mniejszą liczbę takich osób (18%),  wśród  których  również  dominowało  przekraczanie  dawek suplementów (78%). Najczęściej wymienianymi objawami pożądanymi  uprawianego treningu wspomaganego suplementami/ odżywkami dla sportowców w grupie badanych przez  Krejpcio i wsp.  była poprawa wydolności fizycznej  (84%), również w badaniach Chłopickiej i wsp.   zdecydowana  większość  ankietowanych  zauważyła  poprawę wytrzymałości organizmu (76,8%), a także  wzrost masy mięśniowej (48,7%). Natomiast w pre- zentowanych  badaniach  dominował  wzrost  masy  mięśniowej  (79,9%),  poprawę  wydolności  fizycznej  zauważyło u siebie 53,4% mężczyzn. Wśród skutków  niepożądanych stosowania środków wspomagających  w sporcie badani przez Krejpcio i wsp.], najczęściej  wskazywali  występowanie  objawów,  takich  jak:  bóle brzucha i biegunki, uczucie kołatania serca i poczucie  zdenerwowania  (64%).  W  prezentowanych  badaniach były to w przypadku środków sterydowych:  zmiany trądzikowe, wahania nastroju i rozdrażnienie,  a w przypadku suplementów i odżywek: dolegliwości  żołądkowo-jelitowe, wahania nastroju i wzrost ciśnienia tętniczego.  Skuteczność  suplementów/odżywek  w  osiąganiu  celów  treningowych  respondenci  w  badaniach  własnych  w  większości  ocenili,  jako  dużą  (74,6%),podobnie jak w badaniach Krejpcio i wsp. , w których  84%  ankietowanych  było  zadowolonych  z  ich  skuteczności.  Prezentowane badania pokazały, że głównymi motywami podejmowania treningu siłowego respondentów  była poprawa wyglądu (67,5%) oraz zwiększenie masy  mięśniowej (65,0%). Wyniki te znajdują potwierdzenie  w  badaniach  Adamczyka  ,  Frączka  i  Grzelaka i Iriart i wsp.  Natomiast Sas-Nowosielski  wskazuje w swoich badaniach na zwiększenie masy mię- śniowej  (45,3%),  jako  motyw  główny  podejmowania  treningu siłowego wśród mężczyzn stosujących i niesto- sujących preparaty sterydowe, a następnie schudnięcie  (19,1%) i poprawienie rzeźby muskulatury (15,4%).  Częstym celem podejmowania ćwiczeń w siłowni była  również,  według  innych  badań,  poprawa  wyników  sportowych bądź sprawności fizycznej. Badania Adamczyka i wsp. wykazały, że osoby  regularnie ćwiczące na siłowni mają lepszą samoocenę;  osób  niezadowolonych  ze  swojego  życia  było  wśród  respondentów  jedynie  8,0%.  Podobnie  w  badaniach  własnych  jedynie  3,4%  ankietowanych  nie  zgodziło  się  ze  stwierdzeniem  „jestem  osobą  szczęśliwą”.  Na  poprawę samooceny pod wpływem ćwiczeń fizycznych  wskazują także badania Moore i wsp.  Analiza  postrzegania  swojego  ciała  przez  mężczyzn stosujących środki wspomagające trening siłowy  dokonana  przy  użyciu  KWCO  wykazała,  iż  badani  w  większości  byli  zadowoleni  ze  swojego  wyglądu  (62,8%).  Wyniki  wykazały  brak  zależności  uzyskanych  wyników  od  wykształcenia  i  wieku.  Badania  Rasińskiej i wsp. nad postrzeganiem swojego ciała  przez studentów wykazały, że jedynie 5,9% badanych  nie było zadowolonych ze swojego wyglądu.





Wnioski 1. 

Większość mężczyzn stosujących środki wspomagające w treningu siłowym postrzegało swoje ciało,  jako atrakcyjne i czuło się akceptowanymi przez  otoczenie. Największe znaczenie w kształtowaniu  własnej atrakcyjności fizycznej miały dla większości badanych twarz i wysokość ciała, a najmniejsze  uda i biodra.  Ponad  połowa  badanych  zażywała  środki  wspomagające  w  sporcie  do  każdego  treningu,  nie  przestrzegając  zaleceń  producenta.  Najbardziej  popularnymi  środkami  były  suplementy  diety,  kreatyna i odżywki białkowe. Preparaty sterydowe  stosował  co  dziesiąty  badany;  najczęściej  był  to  testosteron i jego pochodne oraz Winstrol. Wśród  najczęściej  wymienianych  działań  pożądanych  środków  wspomagających  w  treningu  siłowym  były:  wzrost  masy  i  siły  mięśniowej  (zarówno po stosowaniu odżywek/suplementów,  jak i preparatów sterydowych); natomiast wśród  efektów  niepożądanych:  dolegliwości  żołądkowo-jelitowe,  wahania  nastroju  i  rozdrażnienie  (odżywki/suplementy)  oraz  trądzik,  wahania  nastroju, nerwowość (preparaty sterydowe).  Występujące  w  badanej  grupie  efekty  niepożą- dane  stosowanych  preparatów  wspomagających  w sporcie wskazują na konieczność prowadzenia  kampanii edukacyjnych uświadamiających ryzyko  ich przyjmowania wśród mężczyzn uprawiających  trening siłowy

Wydrukuj tę wiadomość

  Różnice między poszczególnymi preparatami
Napisane przez: SCREAM - 16.07.2021, 14:56 - Forum: ARTYKUŁY NA TEMAT DOPINGU Z CIEMNA STRONA MOCY - Brak odpowiedzi

Różnice między poszczególnymi preparatami





Poszczególne preparaty AAS różnią się między innymi drogą podawania, właściwościami farmakokinetycznymi oraz siłą działania. Oprócz pożądanego przez spor-towców działania anabolicznego, wszystkie wywierajątakże efekty androgenne. Chemiczne modyfikacje cząsteczki testosteronu polegają na



—  estryfikacji w pozycji 17., która prowadzi do zwiększenia lipofilności i wydłużenia półokresu wchłaniania (proporcjonalnie do długości łańcucha węglowego w pozycji 17.). Większość estrów testosteronu podaje się i.m., natomiast undecylenian testosteronu jestprzeznaczony do stosowania p.o. (w części wchłaniasię  z  przewodu  pokarmowego  bezpośrednio  do chłonki, tym samym omijając krążenie wątrobowe)



—  alkilacji w pozycji 17., ograniczającej efekt pierwszego przejścia przez wątrobę, spowolniającej metabolizm i eliminację z organizmu. Alkilowane pochodne testosteronu stosowane są p.o. (Metanabol, Pro-viron 25, Mesterolon)



—  modyfikacji rdzenia steroidowego cząsteczki wiążącej się ze zmianą metabolizmu, powinowactwa doreceptora  androgenowego  oraz  jakości  i  częstościujawniania się działań niepożądanych — na przykład  obecność  grupy  3-keto  wydaje  się  niezbędnadla  zwiększenia  androgennych  właściwości  AASoraz redukuje powinowactwo do aromatazy — tym samym  zapobiega  przekształcaniu  do  estradiolu



— (flukosymesteron, stanazolon, oksandrolon).

Wydrukuj tę wiadomość

  Sterydy i wątroba
Napisane przez: SCREAM - 10.07.2021, 17:08 - Forum: ARTYKUŁY NA TEMAT DOPINGU Z CIEMNA STRONA MOCY - Brak odpowiedzi

Sterydy i wątroba




Stosowanie sterydów anaboliczno-androgennych w sporcie nie jest żadną tajemnicą. Oczywiście przekonanie, zgodnie z którym „wszyscy co pakują – biorą” też nie odpowiada rzeczywistości. Przyznać jednak trzeba, że pewna części entuzjastów sportów siłowych stosuje, stosowała lub w niedługim czasie sięgnie po niedozwolone środki hormonalne. Tzw. „koksowanie” jest trochę jak zaraźliwa choroba, która przenosi się z osobnika na osobnika jak grypa. Wystarczy kilka wspólnych treningów z kolegą, który „bierze towar” i wygląda i czuje się znakomicie, by samemu nabrać ochoty na podobne eksperymenty.






Kontynuując tę metaforyczną konwencję można powiedzieć, że środkiem profilaktycznym jest świadomość dotycząca możliwych negatywnych konsekwencji stosowania sterydów i analogicznie ryzyko „zarażenia” zwiększa się wielokrotnie w wypadku osób bez odpowiedniej wiedzy. W tym artykule nie będę jednak nikogo pouczał, nie będę przestrzegał przed stosowaniem sterydów. Omówię jedynie ich wpływ na funkcjonowanie bardzo ważnego narządu, który jest szczególnie mocno eksploatowany przez entuzjastów niedozwolonej farmakologii.






Cokolwiek by Ci koledzy nie opowiadali na temat takiego czy innego środka wiedz jedno: nie ma koksu w 100% bezpiecznego dla wątroby. Są środki mniej lub bardziej obciążające, oddziaływające bezpośrednio lub pośrednio na funkcjonowanie tego organu. Podobnie też nie ma suplementów czy leków, które są w stanie znieść niekorzystny wpływ towaru na wątrobę. Określenie „środki osłonowe”, nie jest więc zupełnie precyzyjne. Nie bez znaczenia jest też możliwość obecności rozmaitych zanieczyszczeń w środkach produkowanych w „podziemiu”, czyli w tzw. „underach”. Tak naprawdę trudno odgadnąć jakie niespodzianki mogą czekać w fiolce pochodzącej z fabryki, do której nie zagląda ani Sanepid, ani Nadzór Farmaceutyczny.






Oczywiście żadnym odkryciem nie będzie stwierdzenie, że najbardziej obciążające są sterydy przyjmowane drogą pokarmową. Preparaty podawane w iniekcjach są dla wątroby łagodniejsze. Jednak i ich nadużywanie prędzej czy później odbić się może niekorzystnie na funkcjonowaniu tego narządu. Nieprawdą jest stwierdzenie, że testosteron podawany w zastrzykach „omija wątrobę”. Odmienna budowa chemiczna (obecność tzw. grupy 17-alfa metylowej) sprawia, ze doustne analogi tego hormonu są po prostu toksyczne dla wątroby, ale formy iniekcyjne również odciskają na niej swoje piętno. Przykładowo nandrolon, występujący m.in. jako popularna „deca”, może wielokrotnie zwiększać ryzyko wystąpienia krwawych torbieli na wątrobie oraz zmian nowotworowych (np. gruczolaków).






W literaturze medycznej znaleźć można opisy wiele ciekawych przypadków kulturystów, u których stosowanie sterydów przyczyniło się do wystąpienia nieodwracalnych, degeneracyjnych zmian w wątrobie- w tym nowotworów złośliwych. Zapewne kulturyści Ci stosowali rozmaite „osłony” w postaci suplementów i farmaceutyków mających działać ochronnie na wątrobę. Mimo to efekty ich praktyk okazały się opłakane. Środki wspomagające regenerację wątroby mogą zostać włączone po zaprzestania stosowania sterydów.






Konieczne też jest regularne wykonywanie badań kontrolnych, tzw. „prób wątrobowych” i monitowanie tym samym poziomu transferaz (ALAT ASPAT) i bilirubiny. Każda nieprawidłowość polegająca na przekroczeniu ustalonych norm powinna zadziałać jak kubeł zimnej wody. Wątroba bowiem posiada pewne rezerwy czynnościowe pozwalające jej na radzenie sobie z naprawdę dużymi obciążeniami, jednak podwyższenie poziomu aminotransferaz w surowicy krwi świadczy dobitnie o tym, że narząd ten po prostu już sobie nie radzi.




Jeśli więc stosowałeś, stosujesz lub masz zamiar używać sterydów anaboliczno androgennych, weź pod uwagę, że każdy cykl to wysokooprocentowany kredyt, który spłacać musi przede wszystkim Twoja wątroba.

Wydrukuj tę wiadomość